środa, listopada 25

Jak zafarbować i obciąć włosy w domu? Moje sposoby na domowy "zakład fryzjerski"

Hejka!
Dzisiaj wpadłam na pomysł zafarbowania i ścięcia moich włosów samemu w domu :) No i oczywiście postanowiłam od razu się z Wami tym podzielić. Nie lubię ścinać i farbować włosów u fryzjera, ponieważ wiecznie tylko słyszę "ten kolor się Pani od razu spłucze, nie mamy pewności, że ta farba dobrze złapie Pani włosy, w Pani przypadku przy tak zniszczonych włosach trzeba ściąć 100000cm" itp., itd.
Pokażę Wam krok po kroku jak nałożyć farbę oraz jaki jest mój sposób na delikatne rozjaśnienie bez korzystania z rozjaśniacza lub farby rozjaśniającej. Następnie zaprezentuję bardzo łatwy sposób na idealnie równe podcięcie końcówek lub dłuższej części włosków (to już według uznania).

Zaczynajmy! :) Na zdjęciu poniżej znajduje się farba, której użyłam (nie jest to jakieś nie wiadomo co, tylko zwykłe Palette, które znalazłam w szafce z kosmetykami. Nie mam zamiaru nakładać farby na całe włosy, dlatego nie wybrzydzałam, tylko wzięłam to, co miałam) oraz żel rozjaśniający Sunkiss z Loreal'a. No i oczywiście miseczka, grzebień i szczoteczka do nakładania rozrobionej farby.


Wracając do mojego sposobu na uniknięcie rozjaśniacza- jest nim właśnie ten żel. Dolewam go w ilości około 30ml do farby z utleniaczem, mieszam i przy farbowaniu daje to efekt delikatnego rozjaśnienia włosów bez żadnego niszczenia, przesuszania lub o Jezu- spalenia :)

Na kolejnym zdjęciu przedstawiam moje włosy przed farbowaniem. Są nieumyte i naolejowane olejem kokosowym- są różne opinie na temat koloryzacji, aczkolwiek ja uważam, że jednak najlepiej farbuje się "brudne" włosy, a w moim przypadku fajnie działa olejowanie ich przed tym zabiegiem.



Polecam przed koloryzacją podzielić sobie włoski na dwie sekcje, tak jak ja na zdjęciu. Następnie szczoteczką do farbowania lub grzebyczkiem z bardzo drobnymi ząbkami rozcieramy farbę na całej długości włosów od odrostu lub mniej więcej na długości 3/4- taką metodę wybrałam dla siebie, ponieważ moje włosy od nasady mają już naturalny kolor, więc chciałam tylko odświeżyć resztę :) Kiedy na pierwszą sekcję nałożymy farbę, rozpuszczamy włosy i robimy przedziałek w miejscu, w którym mamy grzywkę. Ja mam przedziałek przez środek głowy, więc tak też ułożyłam swoje włosy. Ten krok wykonujecie całkowicie według swoich własnych potrzeb. Następnie nakładamy farbę na drugą sekcję włosów i czekamy odpowiednią ilość czasu podaną w instrukcji. Ja zawsze pozostawiam roztwór na ok. 30-35min.

No i pozostaje teraz najważniejszy krok całego zabiegu (bo w końcu farbowanie nie jest jakoś mocno trudne). Kiedy przychodzi czas na zmycie farby z włosów, idziemy je umyć, myjemy je szamponem, a następnie nakładamy odżywkę lub maskę, której NIE spłukujemy! 
Niżej pokażę Wam zdjęcie podcinania moich włosów krok po kroku, a później wytłumaczę, co i jak powinnyście zrobić.


Zatem tak: 
Krokiem pierwszym jest przedzielenie włosów idealnie w tym miejscu, w którym mamy przedziałek. jest to bardzo ważny krok, ponieważ jeśli zrobimy w tym momencie coś inaczej, niż mamy zwykle bądź krzywo- nasze ścięcie może wyjść całkowicie źle. Włoski musimy bardzo dokładnie rozczesać, najlepiej metalową szczotką lub grzebieniem- zdejmie to również nadmiar odżywki z naszych włosów. 
Kolejnym krokiem jest związanie włosów w kucyk przy samym karku, bardzo nisko. Nie wkładamy włosów za uszy, staramy się, żeby były "zebrane" z głowy delikatnie, ale w miejscu gumki spięte były mocno.
Kiedy już uda nam się dobrze spiąć włoski w kucyk, bierzemy do ręki drugą gumkę i wiążemy nią kolejny "kucyk" trochę niżej od pierwszego. Ważne jest, żeby na włosach nie powstały nam żadne wgniecenia, nierówności, bąble, kucyk musi być jedną zwartą linią.
Następnie delikatnie i powoli zsuwamy "drugiego kucyka" coraz niżej, aż do miejsca, w którym chcemy obciąć nasze włosy. Kiedy już znajdziemy odpowiedni punkt, upewniamy się, że gumka mocno się trzyma i nie ześlizguje się. Kolejno bierzemy do ręki nożyczki i zdecydowanym ruchem odcinamy to, co znajduje się poza gumką. 

Jeśli coś wyszło Wam trochę krzywo lub nie jesteście pewne, czy na pewno wszystko jest równo- możecie powtórzyć czynność przycinania.
Jak dla mnie efekt jest bardzo fajny, moje włoski po tym zabiegu mają bardzo ładny kolor- w zasadzie wyszły mi takie blond pasemka/refleksy, które serio ślicznie wyglądają, do tego są podcięte równiutko i fryzura od razu stała się lekka i odświeżona.

Co sądzicie o moim sposobie na "domowy zakład fryzjerski"? Spróbujecie? A może któraś z Was już próbowała eksperymentować ze swoimi włosami w domu?
Zapraszam do komentowania i bardzo dziękuję Wam za 1000 wyświetleń! :)
Buziaki!

25 komentarzy:

  1. Też wcześniej sama malowałam włosy, sama jak sama, z pomocą mamy :D ale obcinać sama bym się bała :)
    The balance of my life

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy sama nie malowałam sobie włosów .
    obserwuje i licze na rewanz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. super post ) juz obs. czekam u siebie

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja chyba szczerze mówiąc bałabym się sama obciąć sobie włosy ;/

    zapraszam:
    http://sosnowskaphoto.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. O ile samodzielne farbowanie robiłam kilka razy o tyle na podcięcie chyba bym sie nie zdecydowała ze strachu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiele razy malowałam już włosy sama, nie jest to takie trudne, ale nie ufam sobie aż tak żeby sama ścinać sobie włosy :)
    http://przygody-mileny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ohoho ja juz od dawna sama maluje włoski :d i sama podcinam :D jakos nie lubie powierzać moich włosów komus innemu xdd wole sie sama tym zajac :D


    Kochana mam prośbę:* poklikasz? http://marijory.blogspot.com/2015/11/przeglad-wholesalebuying.html
    dziekuje i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejku tez sie nasluchalam! Raz jak glupia pofarbowalam wlosy na braz i chcialam wrocic do mojego koloru chyba z godzine pieprzyla ze sie nie uda ze kolor nie zlapie i tak czy siak zrobila po swojemu inny kolor.. pomimo tego ze pasemka koloru ktory ja chcialam zlapaly dlatego nie ma bata tez nie chodze do fryzjera, tak to juz jest takie wlosy zniszczone, spalone od prostownicy a jak powiesz ze prostownicy nie uzywasz to nagle milion innych powodow zeby obrazac dobrej kondycji wlosy :c
    A patent z gumka swietny! :D

    Versjada

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak bym się farbowała skorzystałabym z takich dobrych porad :* !

    Zapraszam do mnie http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwację czy propozycję wejścia w link :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przydatny post,jednak ja nie farbuję włosów więc raczej skorzystam tylko z porad dotyczących przycinania ;)


      milka-bloog.blogspot.com

      Usuń
  11. Nigdy nie farbowałam włosów, może kiedyś wykorzystam ;)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy pomysł na "domowy zakład fryzjerski" :)

    Zaprazsam:
    http://chicporadnik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Czasem zdarza mi się farbować włosy w domu ale jednak wolę pójść do fryzjera :)
    Pytałaś o obserwację, oczywiście zacznij, a na pewno się odwdzięczę jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze nigdy nie farbowałam włosów,ale przydatne rady na przyszłość :D

    Mogła byś poklikać u mnie w linki z Dressgal ? :)
    http://kari-blogg-kari.blogspot.com/2015/11/bornprettystore-dressgal.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zawsze obcinam włosy w domu :D

    Zapraszam na nowy post! Jeśli Ci się spodoba będzie mi bardzo miło, jeśli skomentujesz i zaobserwujesz mój blog. :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<




    OdpowiedzUsuń
  16. Osobiście pewnie nigdy nie skorzystam, bo fryzjerów mam w domu rodzinnym i nie potrafię po ich dokładności już poddać się komuś innemu pod nożyczki :P A farbowania nie wykonuję u siebie i nie planuję. Ale fajnie to opisałaś, w taki przystępny sposób, który każdy może zrozumieć! I na pewno wiele osób skorzysta!

    www.sarahfrompl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. włosów nigdy nie malowałam ale dużo się tu o tym dowiedziałam :d Na przyszłość się przyda ;)
    co do podcinania to również radzę sb z tym sama, mega frajda choć niesie ze sb trochę stresu :P
    cudny wpis z poradami, myślę, że wiele osób skorzysta na twoim doświadczeniu :*
    +obserwuję ♥ zapraszam i do mnie, może też Ci się spodoba i zostaniesz na dłużej? :*
    3maj się ^.*

    stylowana100latka.blogspot.com - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  18. Super post, bałabym się trochę, że źle obcięłabym sobie włosy :D
    http://carolineworld123.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawa instrukcja, jednak ja nie farbuje włosów, bo nie chce ich niszczyć, a sama uciąć bym się się chyba bała :D
    http://onlydreams8.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja bym się chyba nie odważyła do samodzielnego ścięcia włosów :D Szkoda, że na koniec nie dałaś zdjęcia "przed" i "po" ;)

    adgam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy okazji nastepnego postu wrzuce zdjecia "po" :) a zdjecia przed wstawilam na poczatku postu :))

      Usuń
  21. Też zawsze sama robię ;)
    Świetny blog ;)
    Zapraszam do rozdania na moim blogu
    http://zlota-orchidea.blogspot.com/2015/11/50-000-wyswietlen-rozdanie.html
    Buziaki ;*;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ciekawy i przydatny post! Na pewno ktoś odważny skorzysta haha ^^

    Zapraszam :) http://artisanima.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 killukitty , Blogger