piątek, stycznia 22

Moja pielęgnacja włosów- regeneracja, wzrost oraz co się z nimi działo.

Hejka!
Dzisiaj przychodzę do Was z postem, o który kilka osób do mnie pisało :) Mianowicie: codzienna pielęgnacja moich włosów, ich wzrost oraz cała historia.
Zacznę od tego, że jeszcze kilka miesięcy temu moje włosy były w stanie dosłownie tragicznym. Traktowałam je co ok. 3 tygodnie farbą rozjaśniającą, którą nakładałam na całe włosy. Był to bardzo jasny blond. Dodatkowo nie podcinałam ich i moje końcówki były po prostu martwe. Jakieś dwa lata temu wpadłam również na super pomysł- bardzo mocne pocieniowanie włosów. I jak to bywa u fryzjera- miało mi zostać obcięte kilka centymetrów, a z salonu wyszłam z włosami o długości niewiele za uszy. A oprócz tego moje włosy nie rosły  równo, ponieważ na mojej głowie było chyba z pięć różnych długości, co kompletnie uniemożliwiało ich równy wzrost. Przez częste rozjaśnianie rosły bardzo powoli, praktycznie w ogóle. Po latach eksperymentów z moimi włosami postanowiłam wrócić do swojego naturalnego koloru. Z racji nieziemskiego sentymentu do blondu, z początku wpadłam na pomysł zrobienia sobie ombre, miało ono polegać na moim naturalnym kolorze włosów, czyli średni brąz od góry, blond na dole. Wytrzymałam- nie farbowałam włosów ok. 3 miesiące i nakładałam na nie masę odżywek, masek i wszystkiego, co wydało mi się odpowiednie. Prawdziwy przełom nastąpił w październiku- przed urodzinami mojego chłopaka wybrałam się do fryzjera i zrobiłam pasemka- mój naturalny kolor połączony z lekko jaśniejszymi złotymi akcentami. Od tamtego czasu ich nie farbowałam, jakiś czas temu sama podcięłam sobie końcówki. W okresie od października do dnia dzisiejszego moje włosy urosły ok. 15cm. Stały się mocniejsze, końcówki się nie rozdwajają, są miękkie, lśniące, nie puszą się i łatwo rozczesują. A jak to zrobiłam? Jeśli chcesz wiedzieć, zapraszam na dalszą część postu :)

Pokażę Ci moją codzienną pielęgnację włosów, począwszy od szamponu, odżywek, maski, olejków; kończąc na tym, w jaki sposób i jak często wszystkiego używam. Zacznijmy od szamponów. Dodam, że często używam różnych, tak więc dzisiaj wybrałam dwa, które według mnie najlepiej działają na moje włosy.


Szampon do włosów "Laboratorium Pilomax" do ciemnych farbowanych włosów.
Produkt ten znalazłam w styczniowym beglossy i tak- w tym maksymalnie krótkim czasie zdążył przekonać mnie do siebie na tyle, że bez chwili zastanowienia postanowiłam umieścić go w dzisiejszym poście. Produkt jest niesamowity. Do umycia całej głowy wystarczy dosłownie kropelka, jest bardzo delikatny zarówno dla włosów, jak i dla skóry głowy. Nie wyczuwam w nim jakiegoś konkretnego zapachu, ale jeśli chodzi o wybór szamponu, to nie ma to dla mnie praktycznie żadnego znaczenia. Moje włosy bardzo mocno odżyły po rozpoczęciu stosowania tego produktu.



Szampon do włosów Artego "Rain Dance" intensywnie nawilżający.
Nie raz pisałam o tym produkcie i na pewno jeszcze nie raz napiszę. Zdziałał cuda z moimi włosami. Jest niezwykle delikatny, nie podrażnia skóry głowy, nie pieni się za mocno, czego wręcz nie znoszę. Ma delikatny przyjemny zapach. Faktycznie świetnie nawilża włoski, rozczesują się po nim z dużą łatwością, przy regularnym stosowaniu mogę zauważyć widoczną regenerację końcówek. Zdecydowanie jest to mój szampon numer 1 i jeszcze niejednokrotnie do niego powrócę.

Jeśli chodzi o szampony, to byłoby to na tyle. Używam ich na zmianę. Warto wiedzieć, że jeśli używamy cały czas jednego produktu do mycia włosów, to w pewnym momencie przestaje on po prostu na nas działać. Włosy "przyzwyczajają" się do konkretnego kosmetyku i nie reagują na jego działanie :)

Następna kategoria to odżywki.


Odżywka do włosów Alberto Balsam "Sun kissed raspberry".
W tej kategorii pojawi się tylko jeden produkt, właśnie ta odżywka. Jest to mój niekwestionowany i absolutnie niezastąpiony numer 1. Odkąd odkryłam ten kosmetyk moje włosy przeszły metamorfozę nie do opisania. Wspominałam o niej w ulubieńcach roku- jest to odżywka marki Tesco za 6,99zł. Jest to jednak niesamowity produkt. Testowałam wiele odżywek do włosów, zarówno tych tańszych, jak i droższych firm. I żadna, naprawdę żadna nie wywarła na mnie tak dobrego wrażenia i nie poczyniła na moich włosach takich efektów jak ta. Jest ona dla mnie kluczem to regeneracji i naprawy nawet bardzo mocno zniszczonych włosów, czy końcówek. Jeśli dalej zastanawiasz się nad wyborem dobrej odżywki, a nie chcesz przepłacać- polecam zrobić sobie wycieczkę do najbliższego Tesco i zaopatrzyć się właśnie w tej kosmetyk.

Kolejną kategorią są maski do włosów.


Maska do włosów GlissKur Oil Nutrise.
Mój nowy absolutny hit. Długo zastanawiałam się nad wyborem maski, o której opowiem w dzisiejszym poście. Z początku oprócz tej myślałam nad czekoladową maską z Kallosa. Bardzo dużo osób w internecie się nimi zachwyca, jednak jak dla mnie są słabe i pozostawiają na włosach sztuczny film. Jednak ta ostatnio mega pozytywnie mnie zaskoczyła. Ma bardzo gęstą konsystencję- co sprawia, że jest bardzo wydajna. Dodatkowo bardzo przyjemnie pachnie, a jej działanie jest powalające. Moje włosy po jej stosowaniu stają się mięciutkie, lśniące, lekkie, nawilżone i widocznie zregenerowane. Rozczesują się dosłownie jak masło, falują na wietrze, nie są opadnięte i matowe- jak dla mnie działanie tej maski jest dosłownie jak z reklam :)

No i teraz przejdziemy do najbardziej rozbudowanej kategorii- olejki i wcierki do włosów. Właśnie poznanie tej kategorii sprawiło, że moje włosy rosną jak szalone, są zdrowe, mocne i totalnie się zregenerowały. 


Odżywka Jantar do włosów i skóry głowy. 
Gdyby nie ten produkt, nie wiem, co działoby się z moimi włosami. Według mnie jest to absolutny must have, jeśli chcesz, żeby Twoje włosy zaczęły szybko rosnąć i się zregenerowały. Odżywkę wcieram codziennie lub co drugi dzień w skórę głowy przed pójściem spać. Jest ona jak woda, więc nawet jeśli na drugi dzień po wstaniu z łóżka nie umyjesz włosów, to nic się nie stanie. Odkąd stosuję ten kosmetyk, moje włosy rosną ok. 3-4cm na miesiąc. Koszt: 10zł, czyli porównywalnie do efektów jest to nic.


Olej lniany Mokosh.
Jest to 100% olej lniany- bez żadnych dodatków. Jest to produkt totalnie uniwersalny. Nie używam go codziennie, tylko raz w tygodniu. Nakładam go mniej więcej od połowy włosów w dół. Fajnie scala końcówki i nadaje włosom lekkość. Jest to taki mój dodatek do pielęgnacji :)


Olejek kokosowy do włosów Loton "Oil Therapy". 
Kupiłam go za jednym zamachem razem z odżywką Jantar i do dziś stosuję co drugi dzień. Olejek jest bardzo tani, a naprawdę świetny. Jedynym minusem dla mnie jest zapach- pachnie trochę jak syrop albo inne lekarstwo. Jest bardzo gęsty i lepki, przez co bardzo wydajny- od października do dziś zużyłam ledwo połowę. Bardzo, bardzo, bardzo fajny kosmetyk i niezwykle go lubię. Polecam, jeśli masz problem ze zniszczonymi włosami i rozdwojonymi końcówkami :)


Olej awokado od Delawell.
Mieszam ten olejek razem z olejem lnianym i nakładam na włosy raz w tygodniu. Razem mają naprawdę fajne działanie, używane raz na jakiś czas fajnie odświeżają włosy, nadają im lekkość i blask. 


Olejek do włosów z czarnuszki Kardashian Beauty.
Moje ostatnie odkrycie i na szczęście bardzo pozytywne. Żałuję, że zamówiłam tylko jedno opakowanie, ale w końcu przecież musiałam najpierw przekonać się o jego działaniu. No i się przekonałam. Porównałabym go trochę do jedwabiu, ma nawet takie samo opakowanie, tylko w innym kolorze. Konsystencja i zapach również jest podobny. Ale nie działanie. Olejek ten nakładam na włosy raz na 3-4 dni. Fajnie nawilża i wygładza włosy. 

Ostatnia rzecz, to produkt, który nie jest kosmetykiem, ale bardzo wpłynął na wygląd moich włosów.


Sproszkowany młody jęczmień.
Jest to produkt, o którym jeszcze rok temu nie miałam pojęcia. Ma wpływać na metabolizm, chronić przed zachorowaniem na raka, regulować pracę wątroby, pomagać w zrzuceniu zbędnych kilogramów, ale również działa na włosy i paznokcie. Rano i wieczorem wypiłam szklankę soku ze świeżo wyciśniętych pomarańczy, który mieszam z łyżeczką młodego jęczmienia.

Na koniec chciałabym powiedzieć Ci o tym, co według mnie jest głównym kluczem do mocnych, lśniących i zregenerowanych włosów. Według mnie w 100% jest to olejowanie. Olejki i wcierki całkowicie zmieniły moje włosy. Ważne jest, żebyś robiła to systematycznie- kiedy masz zamiar przez pierwszy tydzień robić to regularnie, a później tylko wtedy, kiedy Ci się przypomni- lepiej nie zaczynaj wcale. Systematyczność w olejowaniu włosów i nakładaniu wcierek jest bardzo ważna. W przeciągu kilku miesięcy moje włosy zmieniły się o 360 stopni. Ze zniszczonego i połamanego siana, zmieniły się w mocne, długie i lśniące. 

A jakie są Wasze sposoby na zdrowe włosy? Czy moje rady Wam się przydadzą? Chciałabym poznać Wasze sposoby i opinie :)

P.S.
Zapraszam Was serdecznie na mojego Instagrama: killukitty :)

Buziaki!

45 komentarzy:

  1. Używam niektóre z tych produktów i muszę przyznać, że są warte polecenia. :)
    http://queen-of-moon.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Gliss Kur używam i jestem zadowolona z efektów, to moja ulubiona seria :3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każda obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gliss Kur z tej serii jest naprawdę dobry miałam z tego szampon :)
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  4. Gliss Kur używam i jestem zadowolona z efektów. Zapraszam Na Mój Blog :* http://milkafashionx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawe produkty. Nigdy żadnego nie używałam ,ale chyba zacznę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szukam właśnie nowego szamponu dla siebie. Myślę, że wyprobuje któryś z Twojej listy.
    A swoja drogą, to masz całkiem pokaźna kolekcje kosmetyków do pielęgnacji włosów :)

    Pozdrawiam
    http://kobietanaemigracji.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię produkty do włosów firmy Pilomax. :)

    http://fromcarolinee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Post mi się bardzo przyda :) A maseczki z GlissKura są bardzo dobre. http://inspiracje-gabrieli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Post przydatny, wypróbuję napewno kilka z tych produktów.:)

    http://diarygirla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Na pewno wypróbuję kilka z tych produktów <3
    natalii-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam codzien problem z rozczesywaniem swoich wlosów, chyba jakąś karę od nich dostałam.

    Kilka z nich wpadło mi w oko, może i ja przetestuje ? ;]
    Pozdrawiam, http://liikeeme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. mhmm ciekawe nigdy nie uzywalam masek z Gliss Kur ,suzkam tez nowego szamponu wiec na pewno jakis z tego posta sobie wybiore / Bardzo przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny post :)
    Wspólna obserwacja ? :)
    scrapbooksstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Super post. Mi wlasnie zaczely sie strasznie rozdwajac i zaczely wilniej riznac. Szukam wlasnie fajnego sposobu na ich odbudowe i znalazlam dzieki tobie! Napewno zaopatrze sie w cos z twojej listy!
    http://book-is-the-answer.blogspot.com/ zapraszam na nowy post! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super post. Mi wlasnie zaczely sie strasznie rozdwajac i zaczely wilniej riznac. Szukam wlasnie fajnego sposobu na ich odbudowe i znalazlam dzieki tobie! Napewno zaopatrze sie w cos z twojej listy!
    http://book-is-the-answer.blogspot.com/ zapraszam na nowy post! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używałam nigdy produktów wyżej wymienionych, ale jak je tak opisujesz można stwierdzić, że są dobre. :)

    www.atramka.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Przydatny post :) Myślę, że wypróbuję chociaż jeden produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi włosy wypadają niestety, na szczotce zawsze zostają :P Ale kiedyś mi wypadały mocniej, teraz to już troszeczkę mniej, ponieważ niedawno ścięłam trochę włosy i są zdrowsze i mocniejsze :D Ja nie używam, żadnych specjalnych rzeczy do włosów tylko jak umyje włosy to od czasu do czasu użyję odrzywki do włosów :P Świetny blog !
    Obserwuję !
    klaudiapp.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Gliss Kur kiedyś naprawił moje włosy, a Jantara też polubiłam :)
    Śliczny nagłówek, robiony w jakimś konkretnym programie?
    Obserwuje, www.fflare.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Jantar - super sprawa :) Sama długo używałam tej firmy :) Co do jęczmienia - piłam przez rok czasu, teraz przerzuciłam się na nasiona chia, które są dla mnie lepszą alternatywą :)

    ksiezycova.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Gliss Kur używam od dawna i naprawdę go lubię :)

    Obserwujemy ? Ja już

    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam olejki dlatego to na nie zwróciłam uwagę, w szczególności ten lniany mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Genialny post, zwłaszcza że mam problem z odpowiednią pielęgnacją włosów. Coś pomaga, ale zaraz przestaje. http://karty-pamietnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. świetny post akurat coś dla mnie :)
    https://by-klausia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Oo post mi się bardzo spodobał :D
    Pozdrawiam !
    zapraszam do mnie :) http://fashiondariaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawy post! Estetyczny wygląd cieszy oko i schludne posty bardzo przyciągają! Z pewnością będę zaglądać częściej. Zapraszam do mnie : http://roztanczonablogerka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Super! Widać, że dbasz o wlosy - takze musze zaczac i dzieki Tobie wiem od czego. ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Całkiem przydatny post zwłaszcza, że jestem przewrażliwiona na punkcie moich włosów.
    Super zdjęcia i bardzo ładny,przejrzysty wygląd bloga. Będę wpadać częściej! ;)
    A jeśli jesteś ciekawa jak ja dbam o włosy znajdziesz podobny post na moim blogu...zapraszam :)
    http://nicolabrychcy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Kurczę, też muszę sie w końcu wziąć za włosy ;)

    bajeerancko.blogspot.com Zaobsewuj! ;3

    OdpowiedzUsuń
  30. Żadnego nie używałam ale wydaje się ciekawe!:) Zapraszam do mnie: www.pannakameralna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Zaciekawiłaś mnie z tym sproszkowanym młodym jęczmieniem. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym produkcie. Muszę się nim bardziej zainteresować. Pewnie za niedługo go kupię. ;)

    nemetriaaxirus.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Powiem szczerze, że się pierwszy raz spotkałam z większościa produktów, ale to i dobrze nawet, trzeb apoznawać. ;D Zaciekawiło mnie kilka rzeczy, z miłą chęcią je kupię. :)
    julia-skorupka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Chyba tak samo jak ty uwielbiam produkty do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Super produkty do włosów ;)

    http://aleksandra-chelewska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Łał ! Teraz ja mam taki problem z włosami jak ty miałaś-nierówna długość włosów, rozdwojone końcówki, blond włosy- Których nie zamienię na żaden inny kolor <3 Używałam odżywki Jantar ale przestałam ponieważ miałam straszne odrosty (To znak że rosły ) I muszę znowu zacząć go używać <3 Mam bzika na puncie moich włosów <3 Chce mieć je bardzo bardzo długie !! :) Dzięki za pomocny post !
    zapraszam do mnie : http://swiatkobietyblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. Olejek Karashian znam i bardzo lubię, ciekawią mnie kosmetyki Pilomax

    OdpowiedzUsuń
  37. już jestem prawie pewna zakupu odzywki Jantar bo wiele osób poleca

    obserwuje i zapraszam http://magdawiglusz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Tyle dobrego o odżywce Jantar słyszałam, a dalej jej nie mam...Podziwiam Cię za wytrwałość w stosowaniu tych wszystkich produktów, ja używam jedynie szamponu i oleju kokosowego, który na końcówki jest idealny! Właśnie nigdzie nie moge dorwać tej odżywki na porost włosów. Gdzie ją zakupiłaś? Fajny post, poruszyłaś ciekawy i ważny temat! Na pewno ułatwisz tym pielęgnacje włosów dla innych. Rób dalej to co robisz, bo robisz to świetnie.
    Pozdrawiam :)

    www.minimalistico.pl

    OdpowiedzUsuń
  39. Muszę koniecznie kupić Jantar! Przydatny post

    http://oleksandrao.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo ciekawy post :) Dużo słyszałam na temat tej odżywki Jantar..i musze sobie ja kupić! :D
    Pozdrawiam 😊
    Mój blog 🔜 wiczka12.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 killukitty , Blogger