poniedziałek, listopada 28

Tangle Angel, czyli innowacja w mojej pielęgnacji włosów

Dzień dobry, kochani! :)
Dzisiaj przychodzę do Was z postem, w którym chcę przedstawić Wam produkt, który od jakiegoś czasu stał się nieodłącznym elementem mojej pielęgnacji i codziennej rutyny włosów. Jesteście ciekawi, czym tak bardzo zachwyciła mnie szczotka Tangle Angel? Co takiego wyróżnia ją spośród setek produktów, którymi codziennie firmy atakują nas na każdym kroku? Zapraszam na dalszą część wpisu!


Każda z nas ma inny rodzaj włosów- niektóre cienkie i suche, inne gęste i mocne. Każdy z tych typów jak wiadomo potrzebuje odpowiedniej pielęgnacji. Jeśli chodzi o mój typ włosa- około raz w miesiącu są farbowane, gęste, puszące się i dość trudne do rozczesania po umyciu. Podatne na temperaturę, pogodę etc. Logicznym jest, że dążę do jak największego zniwelowania problemów, które sprawiają mi moje włoski. A czy jest to możliwe? Wiadomo, że nie ma sposobu, który sprawi, że nasze włosy z przesuszonych i łamiących się nagle, jakimś magicznym sposobem staną się "sypkie" i jak "nowo narodzone". Są jednak sposoby, aby je uspokoić i sprawić, że codzienna pielęgnacja nie będzie w żadnym stopniu uciążliwa. I takim sposobem właśnie jest dla mnie szczotka Tangle Angel.




Wybrałam dla siebie model Xtreme, ponieważ nadaje się do ekstremalnie wymagających włosów, czyli takich, jak moje. Oczywiście pierwsze, co możemy zauważyć to niesamowity wygląd szczotki- trzeba przyznać, że ma niewiele wspólnego z typową szczotką z drogerii. Jest wykonana z matowego, antypoślizgowego tworzywa, które sprawia, że idealnie leży w dłoni i nie wyślizguje się nawet wtedy, kiedy używamy jej mając mokre ręce. No i sam design- jestem zachwycona! Atutem jest również ogromna powierzchnia samej szczotki- jest naprawdę spora i w dodatku zauważyć w niej możemy ząbki zróżnicowanej długości, co zdecydowanie wpływa na jakość użytkowania. Moim zdaniem- super! Mam gęste i puszące się włosy, tak, jak napisałam wyżej, więc tak duża powierzchnia "do czesania" jest dla mnie wręcz wybawieniem!



DZIAŁA CZY NIE?
Wiele osób ma mieszane odczucia, co do działania tego typu szczotek. Sama znam sporo, które uważają, że szczotka w żaden sposób nie może wpływać na pielęgnację włosów, no bo niby jak? A tutaj zdziwienie, bo może, i to bardzo znacząco! Przykładem właśnie jest Tangle Angel. Zastanówmy się- skoro przy używaniu zwykłej szczotki szarpie i łamie nasze włosy, to wpływa na ich stan negatywnie, prawda? A jeśli delikatnie, a zarazem stanowczo je rozczesuje, a dodatkowo pięknie wygładza, to jest lepiej, tak? No właśnie. I takim właśnie produktem jest Tangle Angel. Moje niesforne włosy, które momentami chyba naprawdę żyją własnym życiem, dzięki niej stają się spokojne i okiełznane. Nie mam już problemów z ich rozczesaniem, szarpaniem, ciągnięciem, czy kilkunastoma minutami spędzonymi z normalną szczotką na powolnym czesaniu, które często wydawało się wręcz syzyfową pracą. Wszystko jest najzwyczajniej w świecie łatwiejsze :) Włosy szybko są rozczesane, gładkie, nie łamią się w trakcie czesania.



W dodatku wszystko dzieje się niesamowicie szybko! Ogromna powierzchnia ząbków sprawia, że raz dwa- i moje włosy są uczesane! Nie ukrywam też, że na toaletce szczotka wygląda niesamowicie pięknie ;) A jak wiadomo, my kobiety, nawet kiedy mówimy "nie", i tak zwracamy uwagę na wizualne walory tego, czym się otaczamy :)

CZY WARTO ZAINWESTOWAĆ W TANGLE ANGEL I ILE W OGÓLE TAKA SZCZOTKA KOSZTUJE?
Ceny szczotek wahają się od około 30zł, do około 50zł- w zależności od modelu, który wybierzecie. Mój Xtreme kosztuje dokładnie 46,99zł. A czy warto zapłacić aż tyle za szczotkę? Jasne, że tak! W końcu to coś, co ułatwia nam życie na długi czas, więc dlaczego nie. Moim zdaniem zdecydowanie warto przyjrzeć się jej bliżej! :)

A Wy? Znacie produkty tej marki? Co o niej sądzicie?
Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach!
Buziaki! :)

52 komentarze:

  1. Mam ją, ale ma dla mnie ciut zbyt twarde igiełki w połączeniu z klasyczną TT, którą uwielbiam! Z drugiej strony mam ją od niedawna, więc muszę wypracować technikę czesania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez pierwsze kilka dni też musiałam 'znalezc swój sposob', bo czesze zupełnie inaczej niż TT :) na pewno szybko sie przyzwyczaisz :)

      Usuń
  2. Posiadam standardową wersję Tangle Teezer, ale od dawna czaję się na wersję Angel ale w białej kolorystyce! Chyba sprawię ją sobie na święta, a co! :D Piękne zjęcia, ciekawy opis. Jak zawsze wszystko pięknie dopracowane!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie się prezentuje ta szczotka i cena nawet nie taka duża. Same pozytywy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie wygląda przepięknie! Ja posiadam standardową wersję tangle teezer, ale poluję od jakiegoś czasu na angel ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest przepiękna, uroku odmówić jej nie nie można. Nie dla mnie jednak taki produkt:(

    OdpowiedzUsuń
  6. O tej szczotce jeszcze nie słyszała, ale bardzo ładnie się prezentuje!

    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę ją mieć :)
    agnieszka-gromek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Posiadam i standardowy Tanger Tezzer oraz Angel i oba tak samo uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zupełnie nie znam tej marki, ale wydaję się być ciekawa. No i bardzo mi się właśnie wizualie podoba ta szczotka. Oby ci długo służyła!
    Obserwuję od dawna i pozdrawiam!

    http://wiktoria7olczak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem czy jest sens kupować jak mam Tangle Teezer. Chyba bardzo podobne szczotki tylko ta ma uchwyt dodatkowo i powierzchnię główki w kształcie skrzydeł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tangle Teezer i Tangle Angel to zupełnie różne szczotki :) Mam obie i różnica jest ogromna :)

      Usuń
  11. Znam tą markę. O wiele lepiej, zadziałała na moje włosy, odżywka Dermeny ;) Po szczotkach "Tangle..." osłabiły mi się cebulki włosów :/

    Pozdrawiam,
    jakaczuszka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, nie słyszałam jeszcze o takim przypadku :) Aczkolwiek wszystko na każdego działa inaczej :)

      Usuń
  12. Ja bardzo chętnie sobie taką sprawię ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mam tej szczotki do włosów, ale trzeba przyznać że się ładnie prezentuje. Ja z tych podrób i one się również dobrze używa.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam na jakiejś stronie internetowej. Szczerze mówiąc nie wierzyłam, ze to na prawde działa. Teraz wiem, że się myliłam. Mogę się zastanawiać nad jej zakupem.
    Odwdzięczam się za każdy szczery komentarz i stałą obserwację.
    Pozdrawiam,annnathalie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Zwykła TT zmieniła moje życie,zawsze miałam problem z rozczesaniem moich włosów teraz zajmuje mi to pół minuty.Uwielbiam ją

    OdpowiedzUsuń
  16. No przyznaję że wygląda bosko :o Ja jak na razie mam właśnie TT i jestem ciekawa jak ta sprawdziłaby się u mnie ;)

    amelia-bloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Zastanawiałam się nad zakupem tej szczotki, jednak wybrałam Tengle Teezer :)

    Pozdrawiam,
    http://myylifeedreamss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam ją :) mam Tangle Angel, ale elektryzują mi się po niej niekiedy włosy
    wolę zwykłą TT

    http://wa-kowalska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawy produkt, aczkolwiek wizualnie bardziej odpowiada mi prosty design TT :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gdzie można kupić takie cudo? Szczotka wygląda cudownie! I nawet cena jest w granicach rozsądku. Sama mam gęste, grube, puszące się i kręcone włosy - ugh - więc spróbuję wszystkiego

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na www.jpcosmetics.pl :) Ale są również na Allegro :)

      Usuń
  21. Oh my god, I can't believe! So cute *-*
    Great blog! I'm following you! Follow back? ***
    http://omundodajesse.blogspot.pt

    OdpowiedzUsuń
  22. nie słyszałam o niej wcześniej
    wpadnij do mnie :*
    http://martienna.blogspot.com/2016/11/my-hair-secrets-part-2.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Sama szukałam dobrej szczotki i znalazłam zamiennik tangle teezer'a :)
    Po tę szczotkę na pewno kiedyś sięgnę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Wygląda nieziemsko, mam podobną w sumie (jeżeli chodzi o ząbki) i jestem bardzo zadowolona :)
    http://www.viofashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  25. Sam wygląd jest przepiękny .Mam zwykłą TT jednak ta jest taka piękna ,że muszę ją mieć :)
    Zapraszam obserwuje : http://beautybloganeta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Wygląda bardzo ładnie :D ją narazie używam zamiennik TT ale chyba czas najwyższy kupić nową bo ta juz wygląda tragicznie hahah

    OdpowiedzUsuń
  27. Wygląda naprawdę ładnie, a skoro dla Ciebie sprawuje się bardzo dobrze, to najważniejsze!

    OdpowiedzUsuń
  28. ciekawa propozycja. wygląda bardzo łądnie. Jednak do moich krótkich włosów raczej się nie przyda

    OdpowiedzUsuń
  29. Sama nie jestem fanką tych szczotek, ale post mnie zachęcił do spróbowania jeszcze raz. Zdjęcia świetne, przyjemnie sie czyta!

    Zapraszam tez do siebie! shiny-mind.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Być może ta by mi podpasowała, bo niestety... tradycyjna nie daje sobie rady z moimi niesfornymi włosami ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jest przesłodka. Zaciekawiłaś mnie,bo muszę teraz wymienić mój zdziadziały TT ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie słyszałam wcześniej o tej szczotce, ale po zdjęciach wnioskuję, że świetnie się prezentuje! Jest śliczna, jestem jej ciekawa, aczkolwiek ja od jakiegoś czasu nie rozstaje się ze swoją TT, ale może w przyszłości i ta do mnie dołączy! :)

    Pozdrawiam,
    http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Kurcze bardzo fajnie wyglada :) Podoba mi się

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. ja mam klasyczną TT :) ale ta wygląda cudnie i chętnie bym ją przygarnęła :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam klasyczną TT i u mnie sprawuje się świetnie! Ta ma design śliczny.


    ALL PASTEL WORLD ♦ written by Natally

    OdpowiedzUsuń
  36. Chyba sobie kupię tą szczotkę😀
    patsonblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie dość, że wygląda pięknie to jeszcze ma ciekawe zastosowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Tangle teezer również jest moją ulubioną szczotką bez której nie wyobrażam sobie rozczesania moich loków. :)

    PS. Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie gdzie do wygrania jest 100 $ dla 10 osób. :) http://stylistfashioon.blogspot.com/2016/11/konkurs-z-zaful.html

    OdpowiedzUsuń
  39. te szczotki są tak urocze <3 jestem zakochana od lat w TT, więc myślę, że z tą też bym się polubiła :)

    www.kayleenbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Pierwszy raz slysze o tej firmie , sam design zacheca do zakupu :)
    http://klaudiaandmylife.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  41. Czekam właśnie na przesyłkę z Tangle Angel i jestem bardzo ciekawa czy przebije moją ukochaną TT :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Po takiej recenzji na pewno się skuszę na nią :). Mam również wymagające włoski i mam nadzieję że u mnie się również sprawdzi :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  43. Świetny post <3 Cudowna jest ta szczotka pewnie w najbliższym czasie ja zakupie ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja już od kilku lat używam tego zwyczajnego Tangle Teezera i jestem niesamowicie zadowolona. Moje włosy są naprawdę problematyczne jeśli chodzi o ich rozczesywanie. Ta wersja Angel wygląda prześlicznie, możliwe, że się na nią przerzucę :)

    http://ciszamysli.blogspot.nl/

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie wypróbowałam jej jeszcze, ale podoba mi się i planuję ją kupić ^^

    Zapraszam! Jeśli ci się spodoba zaobserwuj, będzie mi bardzo miło :)
    gabrielle-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  46. Używam na co dzień Tangle Teezera ale bardzo zainteresowała mnie ta szczotka :) bardzo ciekawie wygląda :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 killukitty , Blogger