czwartek, grudnia 22

Liferia, listopad 2016 | Kolejna odsłona nowego Beauty Boxa na polskim rynku

Liferia, listopad 2016 | Kolejna odsłona nowego Beauty Boxa na polskim rynku
Dzień dobry, kochani! :)
Jak wszyscy wiemy, za kilka dni Święta, przyznam, że już nie mogę się doczekać! Na wstępie chcę życzyć wszystkim Wam i każdemu z osobna zdrowych, spokojnych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia w rodzinnej atmosferze :)
A tymczasem, zapraszam Was na recenzję listopadowego pudełka LIFERIA, które mam przyjemność testować.


W kolejnej edycji design pudełka się nie zmienił- co bardzo mnie cieszy, nie lubię, kiedy pudełka subskrybcyjne co miesiąc wyglądają inaczej. Mając pudełka w tym samym kolorze, o wiele łatwiej jest mi ułożyć je w pokoju i dopasować do jego wystroju. To na duży plus. A teraz przyjrzyjmy się bliżej zawartości :)



Jak widzicie, jest ono po brzegi wypchane pełnowymiarowymi kosmetykami, co dla mnie jest ogromnym plusem- nie znoszę znajdować w beauty boxach próbek. W dalszej części postu pokażę Wam każdy produkt z osobna! Zaczynajmy po kolei.




1. Puder mineralny w kompakcie VG Professional, Hiszpania, 73zł.
Zdecydowanie mój największy ulubieniec tej edycji pudełka. Odkąd je rozpakowałam, zrobiłam zdjęcia i wrzuciłam do kosmetyczki w torebce, nie wyobrażam sobie życia bez niego, naprawdę. Puder jest idealny do poprawek w ciągu dnia, z resztą nie tylko. Myślę, że przy cerze normalnej lub lekko problematycznej spokojnie może zastąpić podkład. Uwielbiam, uwielbiam!


2. Żel ze świetlikiem lekarskim i herbatą do powiek i pod oczy Floslek, Polska, 7,49zł.
W związku z tym, że obecnie mam otwarty swój ulubiony krem pod oczy, postanowiłam znaleźć dla tego inne zastosowanie. I w 100% mi się udało. Dziewczyny- wiele z nas boryka się z problemem korektorów pod oczy wchodzących w zmarszczki. Żel Floslek używam jako "bazę pod oczy". Jest genialna. Żaden korektor nie wchodzi mi w załamania, trwałość również jest przedłużona. Kolejny super produkt w pudełku!


3. Maseczka do twarzy Unani, Hiszpania, 100ml, 52zł.
W moim przypadku, jeśli chodzi o maseczki, zdecydowanie jestem zwolenniczką większych opakowań lub masek w płachcie. Szczerze mówiąc nie przepadam za jednorazowymi opakowaniami. Dlatego bardzo się cieszę, że LIFERIA zaopatrzyła mnie właśnie w takie duże opakowanie. Jestem już po dwóch użyciach i mogę stwierdzić, że maska działa naprawdę dobrze. Jest odżywiona, nawilżona i bardzo mocno oczyszczona. Kolejny produkt na plus.


4. Mleczko HydraPlus do mycia twarzy Naobay, Hiszpania, 59zł.
Dzięki pudełkom LIFERIA o wiele lepiej poznałam markę Naobay. Udało mi się przetestować krem, a teraz mleczko. Z obu produktów jestem bardzo zadowolona. Mleczko zawiera w sobie ekstrakty z aloesu, jabłka i oleju ze słodkich migdałów. Wiadomo zatem, że jest dla naszej skóry bardzo delikatne. Używam go codziennie i myślę, że z pewnością pokuszę się na kolejne opakowanie.



5. Kawowy scrub do ciała Mr. Scrubber, 200g, 28zł.
Jak wiadomo- peelingów do ciała nigdy mało. A kawowych- tym bardziej. Ten zawiera w sobie 7 olejków: z pestek winogron, z orzechów macadamia, masło shea, oliwę z oliwek, z awokado, arganowy, z pestek brzoskwini. Póki co czeka, aż zużyję Bodyboom. Skład jednak zdecydowanie zachęca, tak samo jak cena.

Moim zdaniem drugie pudełko jest zdecydowanie lepsze od pierwszego. Ze wszystkich produktów jestem zadowolona, w boxie nie znalazło się nic, co nie przypadłoby mi do gustu. Jestem zachwycona i bardzo ciekawa, co znajdzie się w świątecznej edycji, którą niedługo również Wam przedstawię :)

A Wy, co sądzicie o zawartości pudełka? Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach! Będzie mi również miło, jeśli klikniecie w mój link do pudełka :)
Buziaki!

poniedziałek, grudnia 19

Idealne pomysły na świąteczny prezent! | ePrezenty & Personagift

Idealne pomysły na świąteczny prezent! | ePrezenty & Personagift
Dzień dobry, kochani!
Dzisiaj przychodzę do Was z postem, w którym pokażę Wam moje propozycje na prezenty świąteczne. Myślę, że znajdziecie tu propozycje zarówno dla osób całkiem bliskich, rodziców, chłopaka/dziewczyny, dziadków, jak i znajomych. Jesteście ciekawi, co dla Was przygotowałam? Jeśli tak, to zapraszam na dalszą część postu! :)



Pierwsza propozycja to spersonalizowana puszka na kawę dla bliskiej osoby. Myślę, że ta opcja dobra będzie dla rodziców, dziadków i osób trochę starszych.







Na puszce możemy wygrawerować dowolny, wybrany przez nas napis. Dodatkowo w zamówieniu dołączamy zdjęcie, które zostanie na niej umieszczone. Ja swoją wybrałam na prezent dla Taty. Wiem, że będzie to prezent w 100% trafiony, ponieważ kawa jest nieodłącznym elementem jego życia od wielu lat :) Samo wykonanie jest świetne - kiedy odebrałam paczkę, od razu byłam mile zaskoczona jakością!

Puszkę znajdziecie tutaj: KLIK

Kolejna rzecz, to personalizowana srebrna bransoletka w eleganckim opakowaniu. Wybrałam ją jako prezent dla mojego Mężczyzny, i nie zawiodłam się. Bransoletka również jest nieziemskiej jakości, grawera jest wykonana bardzo profesjonalnie. Jako napis wybrałam Jego imię, myślę, że będzie to świetny prezent :)








Kolejna propozycja to skórzany portfel z kryształkiem Swarovskiego oraz wytłoczonym napisem. Rzecz, która totalnie zawładnęła moim sercem! Portfel jest po prostu przepiękny i wykonanie- pełen profesjonalizm! Wybrałam go jako prezent dla mamy i po raz kolejny nie zawiodłam się- jest genialny :) Sami zobaczcie!








Portfel znajdziecie tutaj: KLIK

Kochani, zapraszam Was również do sklepu ePrezenty oraz Personagift. Jestem pewna, że każda z Was znajdzie tam coś idealnego na prezent dla każdej wybranej osoby :)

Koniecznie dajcie mi znać, czy korzystacie z tego typu stron podczas wyboru prezentów i co najbardziej przykuło Waszą uwagę :)
Buziaki!

środa, grudnia 14

Beauty by Bloggers II - czyli świąteczna edycja spotkania blogerek w Częstochowie

Beauty by Bloggers II - czyli świąteczna edycja spotkania blogerek w Częstochowie
Dzień dobry, kochani!
Dzisiaj przychodzę do Was z postem, w którym opowiem o spotkaniu blogerek, które odbyło się 3 grudnia w Częstochowie i w którym miałam przyjemność uczestniczyć już drugi raz :)

Całe wydarzenie miało miejsce w Ministerstwie Urody Ilony Nalewajki, które już od wejścia zrobiło na mnie wielkie wrażenie - uwielbiam nowoczesne i minimalistyczne wnętrza, a ten salon w 100% taki właśnie jest. Kiedy wszystkie zebrałyśmy się przy stole, przywitała nas organizatorka- urocza Ania z bloga Kolorowy Kraj.




Po krótkim wstępie i przedstawieniu tego, jak całe spotkanie będzie wyglądać przyszedł czas na pierwszy pokaz. Na pierwszy ogień poszła prezentacja samego Ministerstwa, poświęcona marce Paul Mitchell. Przyznam, że była bardzo ciekawa i z przyjemnością jej wysłuchałam.






Przy stoliku na każdą z nas czekał przepiękny notes spersonalizowany specjalnie na nasze spotkanie- mały detal, a cieszy niesamowicie! Uwielbiam takie pamiątki :)


Po krótkiej przerwie, podczas której każda z nas mogła coś zjeść lub napić się kawy czy herbaty, nadszedł czas na piękny pokaż makijażu marki Bell Hypoalergic. Został on wykonany na modelce. Prezentacja również była ciekawa, osobiście tutoriale makijażowe mogłabym oglądać godzinami :) Zobaczcie, jak wyglądał!







Po pięknym make-up'ie miałyśmy przerwę obiadową. Na spotkaniu zorganizowany był świetny catering, więc byłam w szoku, kiedy okazało się, że czeka na nas jeszcze pyszna zupa i to w dodatku w dwóch wariantach. Miałyśmy około godzinę na poznanie się, zjedzenie i napicie się czegoś ciepłego oraz rozmowy.







Po miłej przerwie przyszedł czas na prezentację marki Yvene Cosmetics, która moim zdaniem była najbardziej zaskakująca ze wszystkich! Pani prowadząca pokazała nam preparat Lifting Spray, który dosłownie na naszych oczach działa. Kilka z uczestniczek zgodziło się na ochotnika, aby zaprezentować wraz z prowadząca działanie kosmetyku. Spryskała połowę twarzy dziewczyn, a my mogliśmy obserwować efekty, które momentami były tak ogromne, że aż ciężkie do uwierzenia. Ale o samym kosmetyku już niedługo - szykuję dla Was jego recenzję :)




Kolejna prezentacja poświęcona była marce BioOleo. Prowadząca na chętnej uczestniczce zaprezentowała zabieg na dłonie, po którym mają one być wyjątkowo miękkie i odżywione.





Następna prezentacja była niesamowicie relaksująca i wręcz przenosiła do innego świata. Był to pokaz marki Bernard Cassiere, podczas którego mogliśmy poznać magiczną moc masażu. Miałyśmy okazję powąchać i pooglądać sporo produktów o niezwykłych zastosowaniach oraz zapachach. Na koniec prezentacji został nam przedstawiony rytuał masażu wraz z muzyką, dzięki której większość z nas mogła naprawdę porządnie odprężyć się i odpocząć :)




Ostatnia prezentacja należała do marki Face&Look, której przedstawiciel opowiedział nam o samej firmie, jej założeniach, planach oraz mieliśmy okazję porozmawiać o samym blogowaniu.



Na koniec spotkania przyszedł czas na upominki. I tu po raz kolejny Ania przeszła samą siebie! Kiedy zaczęła wręczać nam paczki, miałam wątpliwości, czy pojemność bagażnika w naszym samochodzie podoła! :) Każda z nas otrzymała ogromną ilość kosmetyków do testowania. Jak wiadomo, wszystkie z nas uwielbiają poznawać i testować nowe produkty :)






Aniu, po raz kolejny jestem w głębokim szoku, jak wspaniale potrafisz wszystko zorganizować! Podziwiam, do dziś żyję sobotnim spotkaniem :) Mam nadzieję, że spotkamy się na kolejnej edycji :*

Kochani, jak widzicie, spotkanie było niesamowite i przyznam, że moje emocje do dziś nie opadły! Koniecznie dajcie mi znać, jak podoba się cała relacja :)
Buziaki!
Copyright © 2016 killukitty , Blogger