poniedziałek, stycznia 9

Jeffree Star Cosmetics SKIN FROST | Ice Cold | Najlepszy rozświelacz na świecie?

Dzień dobry, kochani!
Dzisiaj przychodzę do Was z postem, o który wiele z Was pytało, kiedy wrzuciłam zdjęcie na Instagrama. A mianowicie- jakiś czas temu postanowiłam kupić owiany wieloma legendami o swojej rzekomej cudowności rozświetlacz marki Jeffree Star Cosmetics. Jeffree sam w sobie jest bardzo kontrowersyjną postacią- jedni go kochają, a inni nienawidzą. Jeśli nie wiecie, Jeff jest amerykańskim youtuber'em, którego codziennie śledzi kilka milionów osób z całego świata. Jakiś czas temu stworzył swoją markę kosmetyczną, która cieszy się ogromnym powodzeniem na całym świecie. Najpierw były kultowe pomadki- Velour Liquid Lipstick, za sprawą których Jeffree szybko podbił serca kobiet na całym globie. Później wystartował z serią rozświetlaczy Skin Frost- w odcieniach od normalnych, chłodnych i ciepłych, aż po odcienie czerni i zieleni. Powstała rownież paleta cieni- Beauty Killer, która jak wszyscy poprzednicy stała się obiektem pożądania fanek makijażu w wielu krajach. Jesteście ciekawe, jak sprawdza się jeden z najbardziej rozchwytywanych kosmetyków ostatniego roku? Jeśli tak, zapraszam na dalszą część posta!



Zacznę może od ceny, ponieważ dostałam o to sporo pytań. Częstym pytaniem jest również- gdzie kupić produkty od Jeffree oprócz jego oficjalnej strony? Jeśli mam być szczera, nie kupujcie jego kosmetyków na Allegro, Aliexpress, eBay, czy innych tego typu stronach. Jego oryginalne kosmetyki dostaniecie tylko i wyłącznie na www.jeffreestarcosmetics.com oraz od niedawna, uwaga- na polskiej stronie internetowej Colorsvibe. Póki co, to dla mnie jedyne godne zaufania źródła.



Rozświetlacz przychodzi do nas w dużym różowym kartoniku. Pierwszym i bardzo ważnym elementem, na który trzeba zwrócić uwagę zdecydowanie jest waga produktu. Z reguły standardowy rozświetlacz ma około kilku gramów. Jeffree to aż 15 gramów! Moim zdaniem jest to pojemność nie do wykończenia. No chyba, że będziemy używać go na całe ciało :)



Całe opakowanie jest neonowo-różowe, czyli tak, jak lubi Jeffree. Bardzo cukierkowe, bogate i dziewczęce. Z przodu opakowania znajdziemy złote logo, natomiast z tyłu odcień, numer seryjny, wagę oraz miejsce produkcji. Uwaga- na oryginalnym rozświetlaczu zobaczycie napis Made in USA! Opakowanie jest naprawdę bardzo solidne, dobrze wykonane i ciężkie. Zatrzask jest bardzo mocny. W środku znajduje się duże, dobrej jakości lusterko. Na samym produkcie wygrawerowane jest logo firmy.



Jak widzicie na zdjęciach, wykonanie produktu naprawdę powala na kolana. Myślę, że uszkodzenie lub rozbicie go w jakikolwiek sposób naprawdę byłoby wyzwaniem.

Konsystencja jest bardzo pudrowa. Miękka, pod palcem jak masło. Pigmentacja była dla mnie szokiem. Jeszcze nigdy nie miałam w rękach takiej "mocy". Wystarczy leciutkie, naprawdę minimalne dotknięcie pędzlem, żeby na naszych policzkach pojawiła się nieziemska tafla. Odkąd pierwszy raz pomalowałam się tym kosmetykiem wiem, że moje życie bez niego nie ma sensu ;) Jest to produkt tak ekskluzywny, magicznie napigmentowany i niezawodny, że nigdy nie zamienię go na żaden inny.




Na pierwszym zdjęciu możecie zobaczyć konsystencję i pudrowość rozświetlacza. Jest fenomenalny. Na ostatnim zdjęciu mam na ręce trzy swatche. Wszystkie trzy wykonałam na raz, po jednym zamoczeniu palca w produkcie. Widzicie tę moc? Ja nie mogę się napatrzeć. Zdjęcia mówią po prostu same za siebie.
Jeśli chodzi o jego trwałość- cała noc, cały dzień, bez problemu, bez poprawek, bez spoglądania w lusterko, czy coś jeszcze zostało. Bez osypywania się, bez żadnego ale. Naprawdę, pierwszy raz piszę recenzję produktu, w którym nie mam nawet jednej, drobniutkiej rzeczy, do której mogłabym się przyczepić. Ten kosmetyk po prostu nie ma wad. Jest perfekcyjny w każdym możliwym tego słowa znaczeniu.

A jaka jest cena? Na pierwszy rzut oka może wydawać się wysoka- na stronie colorsvibe.pl musimy zapłacić za niego 139,90zł. Jednak kiedy przeliczymy to na ilość kosmetyku, którą dostajemy- moim zdaniem jest to już całkiem przystępna cena.


A Wy słyszeliście już o kosmetykach Jeffree Star? Kochacie go, czy nienawidzicie?
Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach!
Buziaki!

Dodatkowo zapraszam Was na mój Instagram: KLIK - już niedługo będzie Was na nim 30,000 tysięcy! :)

51 komentarzy:

  1. Swoją recenzją skutecznie zachęciłaś mnie do zakupu tego cudeńka, jak tylko mój fundusz się zwiększy na pewno go zamówię. Świetnie że można to zrobić przez polską stronkę, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam obejrzeć filmik Maxineczki, która jako jedna z nielicznych mega obiektywnie ocena produkty :) W tym także ten produkt ;)

      Usuń
  2. Chociaż swoją przygodę z makijażem zaczęłam niedawno to na 100% kiedyś jak będe chciała zaszaleć wybiorę ten rozświelacz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam nigdy nic z tej firmy, ale ten kosmetyk bardzo mnie zaciekawił. Może warto będzie w niego kiedyś zainwestować. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o nim, jednak zdecydowałam się na The Balm :) Muszę go keidys spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale on musi być rewelacyjny. Słyszałam już wiele o nim. Może kiedyś uda mi się go kupić
    http://moose-cosmetics.blogspot.com/2017/01/balsam-do-ciaa-bath-and-body-works.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Recenzja super, do tej pory nie używałam rozświetlacza, ale widzę że może zdziałać cuda :) przekonałas mnie, po wyplacie na pewno się skuszę!

    kajaspelniamarzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. O właśnie ostatnio szukałam jakiegoś fajnego rozświetlacza :) dzięki

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny i bardzo ładne zapakowany :) podoba mi się !

    OdpowiedzUsuń
  9. awww uwielbiam jeffre i zapewne skuszę się na ten rozświetlacz ;P
    obserwuje

    http://tutajjestem-lekkomyslny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dobrze znam jego kosmetyki i oglądam go na YouTube :)
    Cudowny jest ten rozświetlacz!

    Pozdrawiam,
    http://myylifeedreamss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Już od dłuższego czasu kusi mnie ten rozświetlacz :) Nie wyobrażam sobie makijażu bez dobrego rozświetlacza, więc pewnie po skończeniu Mary Lou spróbuję tego :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam paletę Beauty Killer i juz nie mogę doczekać się kolejnej Androgyny - ma być w marcu. Szminki kocham a rozswietlacza jeszcze nie miałam ale czuję że to kwestia czasu:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, ale blask, mam słabość do rozświetlaczy <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, jestem zachwycona i twoją recenzją i tym produktem. Nie ukrywam wpadłam na nie jakiś czas temu i cena mnie odrzuciła, ale teraz widać za co się płaci! Na pewno zastanowię się nad jej zakupem :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Wydaje się być świetny, ten blask <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat tych kosmetyków!
    Rozświetlacz przepiękny :)

    Mój blog - KLIK
    Mój kanał - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  17. Słyszałam dużo o tym rozświetlaczu jest przepiękny *O*
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  18. Słuszałam że przychodzą calę rozsypane ale ogólnie są spoko mega post

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na szczęście nie było takiego problemu :)

      Usuń
  19. Ten rozświetlacz to moje marzenie! Jest cudowny, a kolor moim zdaniem nie do podrobienia :)
    MÓJ KANAŁ NA YT
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  20. Mimo, że jestem chłopakiem to ten rozświetlacz w 2016 roku był faktycznie popularny :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Kosmetyki tej firmy podobno można kochać albo nienawidzić. Jestem szczęśliwą posiadaczką matowych pomadek z ów firmy i sprawdzają się super, aczkolwiek moje serce skradł Nyx i seria Lingerie. Ten piękny rozświetlacz ma niesamowity pigment, widać go na zdjęciu już, a co dopiero w rzeczywistości. Poza tym wydaję się być produktem wieloletnim ! :)
    Świetny blog, piękne zdjęcia, a recenzja idealnie napisana.
    https://zaczytanaaax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten rozświetlacz jest genialny - ogółem, wszystkie kosmetyki Jeffree Star są moim marzeniem nie do spełnienia, ze względu na wysoką cenę :(
    Te opakowania, kolory - cudo! <3
    Buziaki :*
    Lina Nastya
    https://lina-nastya.blogspot.com/2017/01/q-1-blog-motywacja-szkoa-hejt.html

    OdpowiedzUsuń
  23. przepiękne cudeńko! skusiłam się! https://passagefashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Prezentuje się bosko! Chyba się na niego skuszę *~*

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja nie uzywam takich rzeczyale prezentuje sie naprawdę genialnie :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/01/winter-blue-sweater.html

    OdpowiedzUsuń
  26. Zastanowię się dzięki Tobie nad kupnem :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo ładnie wszystko opisane i z tego, co widzę na zdjęciach, naprawdę musi to być cudownej jakości cacko. Może kieeedyś...
    http://hellokitycool.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Jejku, ale piękny rozświetlacz *.*
    Skradł moje serduszko, może się skuszę <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam i jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie słyszałam o tej marce. Ja używam rozświetlacza Wibo- taniutki ale też świetny. Ale ten kosmetyk jest tak wydajny, że opłaca się wydać na niego nawet większą kwotę bo posłuży nam dłuugo.

    OdpowiedzUsuń
  31. Zdecydowanie KOCHAM Jeffree Stara. <3 Jego kosmetyki to mistrzostwo. Jeszcze nie posiadam nic konkretnego z jego kolekcji, ale czuję, że Skin Frost będzie pierwszym kosmetykiem zakupionym przeze mnie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Rozświetlacz jest śliczny, na pewno pokuszę się go kupić. :P

    OdpowiedzUsuń
  33. Śliczny jest ten rozświetlacz *-* super recenzja :*

    OdpowiedzUsuń
  34. Z chęcią wypróbowała bym ten rozświetlacz :*

    OdpowiedzUsuń
  35. Rozświetlacz jest boski! Post jest również bardzo ciekawy! Recenzja jest bez zarzutu. Twój blog bardzo mi się podoba i będę stałą czytelniczką :)
    daffash.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. No i się zakochałam :D Do tej pory moim ulubieńcem była Mary Lou z theBalm, ale jak tylko zobaczyłam to cudo, to normalnie siedzę przed ekranem z serduszkami w oczach :D Za pokazywanie takich cudowności mój portfel zdecydowanie Cię nie polubił :D Ale ja taak :D Obserwuje :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  38. Swoją recenzją bardzo, bardzo zachęciłaś mnie i na pewno nie tylko mnie do kupienia tego produktu! A poza tym produkt genialnie wygląda na zdjęciach. Słyszałam o tej firmie, że jedni uwielbiają tą firmę a jedni jej wręcz nienawidzą, więc nie wiem o co chodzi, ale może zależy to od produktu ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nigdy nie miałam owego rozświetlacza, nie wiem czy się skuszę - może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Widać ma moc i pięknie się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Idealny *-*

    Widzę, że nie przyszedł ci w proszku :D
    Gratuluję :D
    Nie chciałabyś przetestować czarnego?:D

    https://allegiant997.blogspot.com/2017/01/rozowy-puch.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  42. Samego Jeffreya uwielbiam, dlatego bardzo chciałabym kupić kilka jego kosmetyków, szczególnie pomadki, paletki i scruby do ust. Już czekam na moment, kiedy będę mogła pozwolić sobie na "drobne" zakupy <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Jakiś tam rozświetlacz w domu mam, ale używam tak sporadycznie, że... nie kupię raczej nowego. Ten, który posiadam był w zestawie z bronzerem i tylko dzięki temu ląduje czasem an mojej twarzy ;)Jest jednak bardzo delikatny i jakoś nie wyobrażam sobie, by dołożyć na twarzy jeszcze wiecej błysku... Chyba mi to nie pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Boże, jaki piękny kolorek! Niesamowity rozświetlacz, słyszałam kiedyś o nim, ale dopiero u Ciebie tak naprawdę zobaczyłam, że jest boski! ;) Piękne zdjęcia, kochana! Widać, że bardzo zależy Ci na oprawie graficznej bloga :)

    Pozdrawiam ♥,
    MADEMOISELLE BLOG

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 killukitty , Blogger