poniedziałek, stycznia 30

Sili Sponge | Czy pobiła Beauty Blender?

Dzień dobry, kochani!
Dzisiaj przychodzę z postem, który przez wielu z Was był bardzo wyczekiwany. A mianowicie- jakiś czas temu w internecie pojawiła się ogromna fala zainteresowania nowością na rynku kosmetycznym- silikonową gąbeczką do nakładania podkładu marki Molly Cosmetics. Wzbudziła wiele kontrowersji, spora część osób porównywała ją do silikonowej wkładki z biustonosza, inni z kolei byli zachwyceni innowacyjną technologią, której naprzeciw wyszła marka produkująca gąbkę. Dziś opowiem Wam, czy naprawdę jest warta zachodu i przede wszystkim- czy pobija kultowy już Beauty Blender?



Jak widzicie na zdjęciu tytułowym, gąbka jest dość mała, w owalnym kształcie. Przyjrzyjmy się jej z bliska.



Pierwsze wrażenie
Na pierwszy rzut oka gąbeczka jest bardzo niepozorna- kawałek przezroczystego silikonu, którzy rzekomo ma idealnie nałożyć podkład? Otóż tak. Gąbka jest niesamowicie miękka, elastyczna i dopasowuje się do kształtu naszej twarzy. Wygląda na wykonaną porządnie i dokładnie.



Jak widzicie, gąbeczka mocno marszczy się przy zginaniu, jednak nie przeraźcie się- nie nakładamy produkty tą powyginaną stroną. Wielką zaletą Sili Sponge jest to, że jest bardzo higienicznym rozwiązaniem. Po aplikacji podkładu lub korektora, wystarczy przemyć ją wodą lub płynem micelarnym- od razu jest czysta i gotowa do następnego użycia. Gąbka nie pozostawia smug, nie tworzy efektu maski. Aplikacja produktów płynnych z jej pomocą jest naprawdę bardzo przyjemna. Uczucie przy nakładaniu również jest bardzo miłe- jest delikatna i miękka.



Oszczędność!
Kolejna bardzo istotna rzecz, to ogromna oszczędność podkładu. Przy użyciu Beauty Blendera, na całą twarz używam około 2-3 pompki. Przy użyciu Sili Sponge wystarcza maksymalnie półtorej.
Aplikację podkładu rozpoczynam od rozsmarowania produktu po skórze, a następnie wklepuję go. Jest to proces, który idealnie sprawdza się w połączeniu z silikonową gąbką. Odkąd pierwszy raz użyłam Sili Sponge, nie mogę się z nią rozstać. Na pewno każda z nas zna to uczucie, kiedy już zasiadamy do tworzenia makijażu i nagle przypominamy sobie, że nie zmoczyłyśmy Beauty Blendera ;) Tutaj nie mamy tego problemu- gąbki nie musimy moczyć, wyciskać, ani nic innego z czynności, których wymaga od nas BB. Trwałość absolutnie niczym nie różni się od tej nakładanej typową gąbką. Podkład tak samo dobrze wtapia się w skórę i pozostaje na niej nienaruszony.

Podsumowanie!
Ogólnie z Sili Sponge jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona! Uważam, że jest to naprawdę świetna alternatywa dla Beauty Blendera. Oczywiście z używania BB nie zrezygnuję, jednak Sili jest tak samo dobra, a do tego pozwala zaoszczędzić sporą ilość podkładu. Czy warto w nią zainwestować? Moim zdaniem tak. Kosmetyki Molly Cosmetics możecie kupić na polskiej stronie Visage Shop, która obecnie jest jedynym dystrybutorem ich produktów. Polecam ją każdemu, kto ceni sobie łatwość i szybkość aplikacji idącą w parze ze świetną jakością.!

Co sądzicie o Sili Sponge? Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach! :)
Buziaki!

53 komentarze:

  1. Słyszałam o gabeczce ostatnio i myślałam że to kolejny jakiś wymysł, jednak po wielu wpisach widzę że całkiem dobrze się sprawdza i chyba czas ją zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze pierwszy raz o tym słysze, ale naprawdę mnie zainteresowałaś! BB jest wygodny ale nie lubię tego ile zostaje na nim podkładu, więc to wydaje się świetną alternattwą ;)
    klaudialisiecka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz to widzę ale pewnie się skusze na nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie próbowałam, ale mam ochotę :) Zwłaszcza aspekt higieniczny mnie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o niej wcześniej, jednak po przeczytaniu Twojego posta całkowicie się do niej przekonałam. Jeśli aż tak oszczędzamy przy tym podkład to bajka!
    dusiiiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie się zastanawiam nad jej kupnem :P

    OdpowiedzUsuń
  7. heheheh ale dziwnie wyglada :D Ale z tego co wyczytałam to bardzo fajny :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/01/winter-black-and-gray-outfit.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam ją kiedyś na ig, bardzo mnie zaciekawiła! Super post, muszę ją sobie kiedyś sprezentować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz o tym słyszę, ale ogromnie mnie zaciekawiła i postaram się jak najszybciej ją zdobyć i wypróbować na własnej skórze :)
    Pozdrawiam,
    Aleksandra (Strefa bez Stresu)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz słyszę o takim czymś,ale opis i recenzja jak najbardziej na duży plus według mnie ;)
    Pozdrawiam :*
    http://xgabisxworlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Co ludzie nie wymyślą,pierwszy raz o takim czymś słyszę :p ale ogólnie fajna rzecz,największy plus ode mnie za higienę ;)
    Pozdrawiam,
    ironniesamowitypies.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałam ją kupić bo też słyszałam o niej dużo dobrego, ale na stronie Molly Cosmetics ciągle jest wyprzedana :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Czego to ludzie nie wymyślą haha! Ale też słyszałam dużo pozytywnych opinii na jej temat!

    NATLEMLY by Natalia Łempicka click

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba mam kolejną rzecz, którą muszę wpisać na whishlist. Koniecznie muszę ją przetestować :D
    www.rosewhiff.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Dużo właśnie słyszałam o tym silikonie, ale nie wiedziałam,że tak można zachwalać. Nie maluje się ale wiem że to będzie dobry silikon dla osób które to robią. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. od dawna mnie kusi to chyba już pora ją kupić ;) Super zdjęcia ;)
    http://annatajemnicza21.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Brzmi i wygląda zachęcająco. Może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  18. widziałam taką gąbeczke ale nie byłąm do niej do końca przekonana;/ być może skusze się w przyszłóści :) zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Słyszałam o niej, ale jeszcze nie widziałam recenzji i Twoja sprawiła, że sprawie ją sobie w najbliższym czasie :)
    Przepiękny blog, bardzo mi się podoba. Obserwuje Cię również na instagramie jako marcysska_makeup
    Zapraszam do siebiehttp://martynasobczak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. mocno zastanawiam się nad jej zakupem;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetna recenzja, nawet nie wiedziałam, że takie coś istnieje. Do tej pory BB było numerem jeden, może się to zmieni:) pozdrawiam
    natalialukasiewicz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. na prawdę świetny gadżet, w przyszłości mam zamiar się na niego skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Produkt jest mega ciekawy. Myślę że go w najbliższym czasie kupię jednak cena jest nieco wysoka jak na kawałek żelo-silikonu :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Dużo słyszałam o tej gąbeczce i po wszystkich opiniach wydaje mi się super! :)

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  25. ja czytałam opinie, że nie dociera ona w zakamarki twarzy takie jak okolice oczu czy nosa...
    pozostanę przy tradycyjnej gąbeczce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na szczęście nie ma tego problemu, jest bardzo elastyczna ;)

      Usuń
  26. Jakoś nie wyobrażam sobie tym aplikacji podkładu...no i czytałam negatywną opinię już o tym cudzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przyznam, że nie miałam pojęcia, że coś takiego istnieje. Jak wyzdrowieję poszukam w sklepach by kupić.

    OdpowiedzUsuń
  28. Wiele osob to poleca, chętnie bym przetestowala ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mnie ten gadżet kompletnie nie kusi, a opinie ma różne.

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam zamiar ją przetestować ;) może akurat bardzo ją polubię :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Sama poluję na Sili Sponge, bowiem nakładanie gąbeczką jest nie dla mnie, a mimo to chcę spróbować czegoś innego. Szczególnie ta higieniczność Sili mnie przekonuje.
    Buziaki :*
    Lina Nastya
    https://lina-nastya.blogspot.com/2017/01/daily-vlog-studniowka-lo-sto-sieradz.html

    OdpowiedzUsuń
  32. Super, ze jestes zadowolona, ja jakos boje sie ja wyprobowac :D

    OdpowiedzUsuń
  33. widziałam już ten produkt :) chyba go wypróbuje!

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo mnie ciekawiła, dzieki za recenzje 👌
    W BB najbardziej denerwujące jest marnowanie podkładu, a skoro ze sili sponge tego unikniemy to nic tylko kupować 💕

    OdpowiedzUsuń
  35. dużo słyszałam o tej gąbeczce, ale nie odważyłam się jej jeszcze kupić... :/
    Niestety po internecie krążą różne opinie...


    http://jotandgi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. ja najbardziej lubię moje paluszki ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Dla mnie takie gadżety są zbędne. Kiedyś używałam tylko palców, od kilku dni używam tych popularnych ostatnio szczoteczek i mi to starcza. Jakoś mnie nie ciągnie do gąbek. Co nie zmienia faktu, że ta wygląda fajniej i higieniczniej niż bb.

    OdpowiedzUsuń
  38. Czekałam bardzo długo na jej recenzję i Twoja jest pierwszą, którą czytam. :) Jestem bardzo zaciekawiona i muszę się jej bliżej przyjrzeć. :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jakoś trudno byłoby mi się przerzucić z BB czy innej gąbki :) ale ciekawa alternetywa!

    Pozdrawiam,
    www.kobieca-strefa.pl

    OdpowiedzUsuń
  40. Jakoś nie jestem przekonana do beauty blender bo do tej pory do makijażu używam wyłącznie pędzli, ale może ta nowość okaże się lepsza? ;) przede wszystkim wygląda na lepszą od beauty blender ;)
    maksimilion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Dużo się mówiło o tej gąbeczce i dużo ludzi też robiło testy pod kątem: zamienię na wkładkę do stanika.
    Sądziłam, że ona jest płaska, a to taka kostka, całe życie w błędzie hah :D
    Obczaiłam cenę i faktycznie ta jest bardziej ekonomiczna bo i tańsza, i nie trzeba jej zmieniać co kilka miesięcy jak w przypadku bb.

    Ciekawy i dokładny post, czekam na więcej takich

    OdpowiedzUsuń
  42. Jedni chwala , drudzy negują ja wiem jeno, chcę ją przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Porównując do wstępu posta, czytałam gdzieś, że jakaś amerykańska blogerka urodowa wyciągała takie wkładki elastyczne z biustonoszy i używała jako beauty blender. :D

    julia-skorupka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Uwielbiam gąbeczkę bb tej jestem bardzo ciekawa .Zamówiłam ją tylko ,że na aliexpress bardzo ciekawa jestem jak się spisze ;)
    http://beautybloganeta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. O tej gąbeczce jeszcze nie słyszałam :) ALe wydaje się fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo dużo słyszałam na temat tej gąbeczki , chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Tak, ta "gąbka" jest teraz wszędzie, ale ja się chyba nie skusze bo szczerze mówiąc tak lubie swojego beauty blendera, że nie wyobrażam sobie nakładać podkładu silikonem. :D Może za jakiś czas, ale narazie pozostaje przy tym co znam. :))

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 killukitty , Blogger