poniedziałek, lutego 20

Sephora: Too Faced Sweet Peach Palette

Dzień dobry, kochani!
Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym postem z serii moich zakupów w perfumeriach. Tym razem na tapetę weźmiemy rozchwytywaną brzoskwiniową paletę cieni do powiek Too Faced Sweet Peach. Swojego czasu paleta ta była niesamowitym rarytasem na polskim rynku. Ku uciesze wielu kobiet, niedawno trafiła do sprzedaży w polskiej Sephorze na stałe, zarówno online, jak i stacjonarnie. Przyznam, że gdy tylko zobaczyłam ją na stronie- nie mogłam się powstrzymać przed dodaniem jej do koszyka. Jesteście ciekawi, czy spełniła moje oczekiwania? Jeśli tak, zapraszam na dalszą część wpisu :)


Już samo opakowanie zachęca do zakupu. Jest słodkie, cukierkowe i naprawdę wyjątkowo urocze. Dodatkowo- cała paleta pachnie brzoskwiniami. Z początku myślałam, że będzie to dość sztuczny i chemiczny zapach, jednak ku mojemu zdziwieniu- jest całkiem naturalny.





Jak widzicie, paleta jest bardzo fotogeniczna ;) Wiem, że niektórzy nie do końca są przekonani co do kolorów, które się w niej znajdują. Jednak ja jestem zachwycona. Mam naprawdę sporo palet w odcieniach nude, brązów i kolorach bardzo neutralnych- tutaj otrzymujemy gamę odcieni zarówno dziennych, wieczorowych, jak i takich, z którymi można ostro poeksperymentować. Przyjrzyjmy się bliżej zawartości tego cudeńka!



Po zużyciu mniej więcej możecie stwierdzić, które kolory najbardziej przypadły mi do gustu. Candied Peach to mój zdecydowany faworyt! Już teraz zastanawiam się, co zrobię, kiedy go zużyję. Wiadomo- nie kupię przecież kolejnej paletki z powodu jednego koloru. Jeśli znacie jakieś zamienniki tego odcienia- koniecznie napiszcie mi w komentarzu!
W palecie znajdują się cienie zarówno matowe, jak i metaliczne i błyszczące. W środku metalowego opakowania znajduje się dokładnie 7 matów, z czego jeden zawiera w sobie delikatne drobinki brokatu oraz 11 cieni błyszczących. Każdy znajdzie coś dla siebie. Pigmentacja jest naprawdę powalająca. Za chwilkę zobaczycie swatche wszystkich kolorów. Wszystkie zrobione "na sucho", bez żadnej bazy. Zobaczcie sami:


Pierwszy rząd od lewej to dwa cienie idealnie nadające się do zmatowienia powieki oraz jeden błyszczący- cudo do rozświetlania wewnętrznego kącika oka i łuku brwiowego. Często zdarza się, że jasne matowe cienie mają słabą pigmentację- jednak tutaj nie musimy się o to martwić- cienie są bardzo mocne. Dodatkowo wszystkie mają konsystencję przypominającą masełko, co jest bardzo przyjemne podczas użytkowania.


Kolejny rząd- piękne, błyszczące jasne złoto, błyszczący średni brąz oraz delikatna brzoskwinka, idealnie nadająca się do podkreślania załamania powieki. Wszystkie równie świetnie napigmentowane, co poprzednicy.


Rząd trzeci- chyba mój ulubiony. Just Peachy- piękny odcień rose gold. W ostatnim czasie stałam się ogromną maniaczką tego odcienia, więc cień ten ląduje na moich powiekach bardzo często. Kolejny- Candied Peach- mój największy ulubieniec, o czym wspominałam już wyżej. Uwielbiam podkreślać nim załamanie powieki, cudownie podkreśla zielone i brązowe oczy. Jestem w nim totalnie zakochana!


Rząd czwarty- piękna, delikatna brudna zieleń, kolejny odcień w stylu peachy gold oraz średni brąz świetny do podkreślania dolnej powieki oraz jej załamania. Wszystkie pięknie błyszczą na powiece, są genialnie napigmentowane i można je pięknie budować.


Piąty rząd- dwa cienie idealnie nadające się do smokey eye oraz kolejny delikatny brąz, którego rola pięknie odnajdzie się w podkreślaniu załamania. Czerń jest bardzo mocno napigmentowana, dlatego trzeba z nią trochę uważać- jeśli nabierzemy zbyt dużo, ciężko będzie nam ją dobrze rozblendować. Na szczęście kolory przy odrobinie wprawnej ręki można pięknie budować.


Ostatni rząd- typowo wieczorowy. Piękne odcienie brązu oraz ciemnego fioletu. Niestety ten rząd moim zdaniem jest najmniej napigmentowany. Nie zmienia to jednak faktu, że pigmentacja nadal jest powalająca.

Podsumowując- paleta naprawdę warta jest swojej ceny. Na stronie Sephory kosztuje około 189zł. Jednak zdecydowanie jest to cena, którą warto za nią zapłacić. Za pomocą Sweet Peach wykonamy makijaże na każdą możliwą okazję. Mamy możliwość eksperymentowania, co według mnie w sztuce makijażu jest bardzo ważne. Jedynym minusem jest to, że cienie trochę się osypują. Przy jasnych kolorach nie jest to problem, jednak kiedy wykonujemy ciemniejszy makijaż, może być lekko uciążliwe.


A Wy, znacie serię Sweet Peach? A może macie i używacie? Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach!
Buziaki!

37 komentarzy:

  1. Istne cudo! Faktycznie ten candied peach wygląda obłędnie! Mam nadzieję, że tak szybko Ci się nie skończy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja dziewczyna miała coś podobnego i była zadowolona! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zakochałam się *-*. Świetny post.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ma bardzo ładne odcienie, nie posiadam jej jeszcze, ale chętnie zakupię!

    NATLEMLY by Natalia Łempicka click

    OdpowiedzUsuń
  5. Odcienie jak najbardziej wpadają w mój gust, a pigmentacja jest warta swojej ceny ;)
    Kurde gdybym nie miała pustki w portfelu to bym kupiła :/
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba jestem jedyną osobą, której nie kusi ta paletka ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolory cudne ale cena faktycznie spora.
    Zdjęcie z psiakiem fantastyczne. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne odcienie i super wpis! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdecydowanie muszę ją mieć w posiadaniu! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękne kolory, pigmentacja świetna, ale cena też dosyć wysoka niestety :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękna paletka, śliczne kolory!
    Fakt faktem, że trochę kosztuje, ale pochwał nie ma końca :)

    Mój blog - KLIK
    Mój kanał - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam tą paletę! 😊 Zresztą jak wszystkie produkty od Too Faced 😊

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolory przepiękne, a cenę za takie piękne kolory można wybaczyć <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna paleta *.* bardzo ladne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. fajny patent z tym zapachem
    a kolory dla mnie idealne !

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudna jest ta paletka :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/white-lance-dress.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Rewelacyjna pigmentacja! Kolory bardzo mi się podobają. Przyznaję, że mam ogromną ochotę na tę paletkę, ale zdrowy rozsądek podpowiada mi, że póki co cieni mam wystarczająco :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kusi mnie już od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie kolorystyka nie przekonuje, ale moja siostra ma na nią wielką ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Znam tą serię i zdecydowanie jeśli chodzi o kolorystykę to jestem na tak, zdecydowanie mój gust! Kusi mnie bardzo, ale dla portfela licealistki jest to dość bolesny zakup :/ Koniec, końców recenzja świetna!

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetna paletka kolorki takie jak uwielbiam post fajnie napisany napewno będę tu zaglądać czesciej;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zawsze marzyła mi się ta paletka <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Ajajaj ale kusi ! Mój portfel chyba skurczy się o kilkaset zlotych 😢
    MÓJ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  24. Ajajaj ale kusi ! Mój portfel chyba skurczy się o kilkaset zlotych 😢
    MÓJ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  25. Wygląda super! Kiedyś w końcu muszę się zabrać za nukę makijażu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękna jest ta paletka, warta swojej ceny. :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  27. Pięknie wygląda :) Tylko te osypywanie nie kusi ;(

    OdpowiedzUsuń
  28. uwielbiam tą paletke <3
    http://coconailsbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Cudowna jest ta paletka ♥ Ma piękne kolory! Jaki słodki piesek ♥♥
    Świetny post!
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale te kolorki są żywe!
    tutajjestem-lekkomyslny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Rewelacja! Śliczne opakowanie, piekne kolory... świetna paletka.

    OdpowiedzUsuń
  32. Śliczny zapach i fajne kolory - duży plus. Ale cena...

    Pozdrawiam cieplutko;) Tak Po Prostu BLOG Będzie mi miło jak zajrzysz do mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 killukitty , Blogger