środa, marca 8

Podkład Catrice HD Liquid Coverage - tańszy zamiennik Estee Lauder Double Wear?

Dzień dobry, kochani!
Ostatnio na Instagramie wspominałam, że chcę dużo bardziej zająć się postami na blogu. Byłam naprawdę w szoku, kiedy dostałam dziesiątki wiadomości z prośbami o większą częstotliwość wpisów. Mam najlepszych czytelników na świecie! :)
Słowem wstępu, przejdźmy do tematu dzisiejszego postu- rozsławiony na wszelkie możliwe sposoby nowy podkład drogeryjnej marki Catrice, a konkretnie i profesjonalnie mówiąc HD Liquid Coverage Foundation. Zużyłam już praktycznie całe opakowanie ("wycisnę" z niego może jeszcze 2/3 użycia) więc myślę, że jestem już w stanie wystawić na jego temat dość solidną opinię. Jesteście ciekawi, czy spełnił moje oczekiwania? Jeśli tak, to zapraszam na dalszą część!


Co obiecuje producent?
Według słów marki Catrice, podkład ma tworzyć na naszej twarzy efekt drugiej skóry. Ma być lekki i niewidoczny na skórze, a mimo wszystko posiadać wysokie krycie i trwałość, która może wynosić nawet 24h. Podkład ma pięknie wyglądać na zdjęciach z fleszem, w świetle reflektorów i kamer oraz nie sprawiać dyskomfortu podczas noszenia. Szczerze mówiąc- obietnice dość mocne, jak na podkład, za którymi płacimy niecałe 30zł. Jednak to właśnie te obietnice wywołały wokół niego tyle szumu. Mimo tego że na polski rynek wszedł już z tego, co pamiętam około 2-3 miesiące temu, to wciąż gdy tylko pojawia się w którejkolwiek drogerii internetowej (bo upolowanie go w sklepach stacjonarnych podobno graniczy z cudem) znika z prędkością światła. Niektórzy wycwanili się do tego stopnia, że wystawiają go na Allegro za kwoty nierzadko sięgające 100zł, co dla mnie jest po prostu żałosne. Na szczęście w malutkiej drogerii osiedlowej w moim mieście leżą ich dosłownie dziesiątki, przez co nie będę miała najmniejszego problemu z kupnem kolejnego opakowania :)



Osobiście również przepadłam, kiedy produkt pojawił się na rynku. Wydawał się być idealnym rozwiązaniem dla mojego typu cery- mieszana, z mocno przetłuszczającą się strefą T, miejscami zaczerwieniona, czasami pojawiają się u mnie małe niedoskonałości, szczególnie w ten jeden, nieznośny moment w miesiącu. Kupiłam go praktycznie kilka dni po premierze. Opakowanie wystarczyło mi aż do teraz, a używałam go właściwie codziennie. W związku z tym jako pierwszy plus mogę stwierdzić, że podkład jest bardzo wydajny. Na pokrycie całej twarzy wystarcza mi jedna pipetka. Przy takiej ilości krycie jest już moim zdaniem średnie+.


Moim zdaniem podkład rozprowadza się bardzo dobrze. Chociaż- dość szybko zastyga, więc nie polecam robić sobie przerwy podczas wtłaczania go w skórę. Minusem niestety jest to, że podkład oksyduje. Po kilku minutach jest zauważalnie ciemniejszy. Na szczęście nie przeszkadza mi to zbytnio, ponieważ nawet kiedy staje się ciemny- wciąż odcień idealnie mi pasuje.

TRWAŁOŚĆ
Bez zarzutu. Jest to aspekt obietnic producenta, którego absolutnie nie mogę w żaden sposób podważyć. W moim przypadku podkład trzyma się tak długo, dopóki go nie zmyję. Nie wymaga żadnych poprawek, nie ściera się, jest jak skała, a przy tym rzeczywiście jest bardzo lekki.

KONSYSTENCJA
Jest dosyć lejący i płynny, a przy tym naprawdę mocno kryjący i dopasowujący się do skóry. Jest to typowy podkład zastygający. Nie czuć go na twarzy i zachowuje się na niej bardzo dobrze. Jest to jedna z moich ulubionych formuł.

KRYCIE
Full. Dosłownie. Jakiś czas temu eksperymentowałam z nowym urządzeniem do pielęgnacji twarzy, tzw. odkurzaczem do zaskórników, o którym również jest ostatnio w internecie dość głośno (p.s.- jeśli chcielibyście recenzję takiej maszyny- dajcie mi znać!). Z racji tego, że miałam je w rękach pierwszy raz- zbyt mocno "zassałam" sobie policzek i nabawiłam się wielkiego fioletowego siniaka. Podkład bez żadnego problemu go zakrył!


APLIKACJA
Mały minus- z podkładem trzeba działać dość szybko, ponieważ jest bardzo rzadki i szybko zastyga. Mimo wszystko nie jest to dla mnie problem, rozprowadzenie i wtłoczenie go w skórę Beauty Blenderem to u mnie chwila.


DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Podkład niestety dla większości osób jest bardzo ciężko dostępny. Tak, jak pisałam wyżej- w internecie wyprzedaje się w kilka minut, a znalezienie go stacjonarnie to nie lada wyzwanie. Cena to niecałe 30zł, więc moim zdaniem bardzo, ale to bardzo niska, jak na jakość produktu.

SKŁAD
I niestety tutaj bardzo duży minus... Podkład zawiera w swoim składzie potencjalne alergeny, substancje potencjalnie szkodliwe, substancje komedogenne oraz nie powinien być stosowany przez kobiety w ciąży. Wiadomo- nie u każdego będzie powodował niepożądane efekty. U mnie na przykład nie dzieje się nic złego- nie zapycha mnie, cera nie ulega pogorszeniu w żadnym stopniu.

PODSUMOWANIE
Podsumowując- moim zdaniem podkład jest warty przynajmniej przetestowania. U mnie sprawdza się genialnie i na pewno sięgnę po kolejne opakowanie, ba, nawet kilka kolejnych! Nie wywołuje u mnie złych reakcji, jest niesamowicie trwały, pięknie kryjący i ma cudowną konsystencję. Jak dla mnie spokojnie można go nazwać tańszym zamiennikiem Double Wear. Wiem natomiast, że jedni go kochają, a inni nienawidzą. Ja jestem zdecydowanie w tej pierwszej grupie.

A Wy znacie HD Liquid Coverage? Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach, jaka jest Wasza opinia na jego temat!
Buziaki!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 killukitty , Blogger