poniedziałek, maja 1

5 niedrogich kosmetyków, bez których nie wyobrażam sobie pielęgnacji twarzy

Witam Was w Majówkę, kochani!
Aż ciężko uwierzyć, że to już maj :) Dopiero była zima! Pora roku w ciągu ostatnich dni diametralnie się zmienia- powoli zbliża się lato, tak więc przygotowałam dla Was 5 niedrogich kosmetyków, bez których nie wyobrażam sobie pielęgnacji mojej twarzy. W większości są to produkty, które bez problemu dostaniecie w najpopularniejszych drogeriach, w dodatku za niewielką cenę. Moja cera bardzo dobrze reaguje na produkty różane, w związku z czym jest ich tutaj aż trzy! Myślę, że część kosmetyków znacie, a inne mogą być dla Was nowością. To co, ciekawi? Lecimy!



1. Różany tonik od Evree. 
To chyba moje trzecie/czwarte opakowanie. Pierwszy raz kupiłam go z powodu bardzo pozytywnych opinii w internecie i na blogach. Opinie te nie były mylne. Po prostu go uwielbiam! Wspaniale odświeża skórę. Kiedy spryskam nim twarz rano- od razu budzę się do życia. Dodatkowo ma piękny zapach. Wiem, że nie wszyscy pałają sympatią do różanej woni, jednak dla mnie jest to coś pięknego. Najlepiej sprawdza się u mnie właśnie w okresie wiosenno-letnim. Nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez niego, absolutnie!
Koszt: około 15/20zł.



2. 3w1- peeling, maseczka i żel do mycia twarzy od Selfie Project. 
Moim zdaniem jest to najlepszy drogeryjny peeling. Udało mi się przetestować praktycznie wszystkie, które znajdują się na rossmannowskich półkach i ten zdecydowanie bije wszystkie inne na głowę. Mam już taką zasadę, że peeling ma być odczuwalny. Ten sprawdza się u mnie rewelacyjnie. Świetnie likwiduje martwy naskórek, pozostawia skórę miękką i gładką. Nie zapycha, nie uczula i nie jest też wręcz bolącą "tarką". Dodatkowo tutaj zapach również jest przyjemny. Jest to też bardzo wydajny kosmetyk- starcza naprawdę na długo!
Koszt: około 20zł.



3. Serum do bardzo suchej skóry z olejem z konopi od India.
Serum to poznałam dzięki pudelku Liferia, które dostaję co miesiąc. Używam go pod krem, na noc. Przyznaję, że nie miałam zbyt wielkich oczekiwań, co do tego produktu, jednak zostałam totalnie zaskoczona! Na chwilę obecną moja pielęgnacja bez tego kosmetyku nie istnieje. Po dłuższym zastanowieniu- nie wiem, czy po jakimkolwiek produkcie, którego używałam, moja skóra była tak miękka. Przy regularnym stosowaniu naprawdę bardzo mocno wpływa na stan mojej cery.
Koszt: około 20zł.



4. Różany żel do mycia twarzy od Evree.
Jest to stosunkowo nowy produkt w mojej łazience, jednak od pierwszego dnia skradł moje serce. Jest niesamowicie delikatny, pięknie oczyszcza i nawilża skórę oraz pozostawia ją bardzo mięciutką. Nie ukrywam, że gdybym miała wybrać ulubioną drogeryjną markę, to prawdopodobnie padłoby właśnie na Evree! Ich produkty za każdym razem bardzo pozytywnie mnie zaskakują i zostają ze mną na długo. Żel również ma piękny zapach- pod warunkiem, że nie macie nic do róż. W tym przypadku mam takie samo wrażenie, jak przy serum- stan mojej cery naprawdę się poprawia!
Koszt: około 15/20zł.



5. Nawilżający krem różany od Bielendy. 
Krem trafił w moje ręce podczas jednego ze spotkań blogerek razem z olejkiem z tej samej serii. Z tej dwójki jednak krem skradł moje serce w 100%! Jest to najlepszy drogeryjny krem na dzień, jaki dotychczas miałam okazję testować. Idealnie nadaje się pod makijaż. Jest niesamowicie lekki i delikatny. Twarz jest gładka, nawilżona i miękka. Kończę już drugie opakowanie- na pewno sięgnę po kolejne! Według mnie krem niczym nie odbiega od tych wysokopółkowych. Czasami sprawdza się u mnie lepiej pod makijażem, niż różnego rodzaju bazy. To perełka, która powinna znaleźć się w każdej łazience!

Kochani, to już wszystkie niedrogie produkty, które totalnie skradły moje serce. A Wy macie takie perełki? Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach, chętnie poznam nowości, które sprawdzą się u mnie tak świetnie, jak te, które opisałam w poście :)
Buziaki!

47 komentarzy:

  1. Muszę wypróbować tego serum do suchej skóry. Super post! Pozdrawiam :)
    ania-grabowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja cały czas zastanawiam się nad kupnem toniku Evree...
    _______________
    LadyAlekseyBLOG

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne zdjęcie ! A krem z bielendy najleszpy ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja posiedam w mojej łazience żel od Selfie Project :)
    z evree mam ochotę się zapoznać. Zaciekawiłaś mnie.
    Bardzo ładne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Używałam toniku z Evree i bardzo dobrze się u mnie sprawdził. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To serum z dodatkiem oleju konopi wygląda bardzo ciekawie! Toników z evree sama używam i bardzo je lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Polecam tonik różany domowej roboty.
    Przepis znajdziesz u mnie na blogu.
    http://xxxstokrotkaxx.blogspot.com/2017/02/woda-rozana.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Różane produkty ostatnio podbijają pielęgnacje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Krem różany tonik różany ;) świetne zestawienie produktów samej ciężko mi się obyć bez toniku różnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. O pierwszych czterech kosmetykach nigdy wcześniej nie słyszałam, ale z chęcią bym je przetestowała :) A o tym kremie różanym myślę od dawna i w końcu się na niego zdecyduje :) Bardzo ładne zdjęcia, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale masz piękny kalendarz :) Evree kojarzę, ale sama unikam - skład mnie trochę smuci, za to woda różana - cud i miód, polecam, u mnie ostatnio w pielęgnacji coraz więcej róż :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Różany zapach w kosmetykach to coś pięknego. :) Evree to w ogóle bardzo udana firma, używam ich kremów do rąk i stóp - z każdego byłam bardzo zadowolona. A na ten tonik chyba się skuszę, bo akurat poszukuję czegoś na lato. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też lubię markę Evree i wszlekie kosmetyki z różą :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mam ten tonik i to jest coś bez czego nie wyobrażam sobie poranka *-*

    http://allegiant997.blogspot.com/2017/05/embroidered-set.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Różay tonik Evree jest przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak zawitam do Polski na wakacje to mysle, ze zaopatrze sie w produkt 3 w 1. Poniewaz za kazdym razem gdy spotykam sie z recenzjami tego produktu niemalze wszystkie sa bardzo pochlebne. Takze czas zebym i ja go przetestowala. 😄
    http://nastolatka-za-granica.blogspot.be/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  17. Powiem ci,że rzadko kiedy jestem zainteresowana wszystkimi kosmetykami w poście!A tu bardzo jestem!Muszę wszystko spróbować!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Evree jeszcze nie poznałam, ale chętnie przetestuję na swojej skórze :)
    Pozdrawiam, Sylwia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tonik z Evree ma niezłą opinię w sieci, jak wykończę moje zapasy chyba się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pielęgnacja twarzy jest bardzo ważna częścią dnia zwłaszcza po zimie kiedy nasza skóra jest wysuszona :)
    Krem z Bielenda cudowny.
    Polecam żel do mycia twarzy z Green Pharmacy.
    Pozdrawiam;**
    eva-and-a-healthy-lifestyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj nie słyszałam w ogóle o tej firmie, ale chętnie ją przetestuję. Prześliczne zdjęcia, zakochałam się w nich.

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam tylko tonik różany, ale przerzuciłam się na czysty hydrolat z róży :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Koniecznie muszę przetestować ten tonik z evree. Bardzo dużo o nim słyszałam. Świetne zdjęcia!
    Pozdrawiam,
    DZIEWCZĘCO.PL

    OdpowiedzUsuń
  24. mam ten tonik z evree, ale jeszcze nie używałam :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Rewelacja jak zawsze ;) musze spróbować tego kremu z bielendy reszta wydaje się również ciekawa pozdrawiam kochana

    OdpowiedzUsuń
  26. Akurat to ja żadnego nie znam :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. to serum mnie zaintrygowało. ;) nigdy wcześniej o nim nie słyszałam, a chętnie po nie sięgnę. ;)
    pozdrawiam serdecznie.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. super, że używasz tylu produktów z róży! Na pewno wypróbuję produkty Everee <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Tonik mam zamiar wypróbować :) A to serum gdzie można dostać, bo bardzo mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie używałam żadnego z tych kosmetykow, ale słyszałam juz polecenia ich wiec po twoim przedstawieniu ich - pójdę i je kupie, może moja twarzyczka będzie lepsza ;)
    Pozdrawiam kochana,
    frydrychm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. W sumie żadnego z tych kosmetyków nie miałam, ale z wodą różaną innej marki bardzo się lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. O Evree słyszałam, ale wolę czysty hydrolat różany. Kosmetyk Selfie Projekt mam w zapasach, muszę go wyciągnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam tonik z Evree ale zel rozany i krem z Bielendy koniecznie musze kupic :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie słyszałem o tych produktach ale postaram się przetestować krem bo mi przypadł do gustu.

    tutajjestem-lekkomyslny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo ciekawy post. Z pewnością przydatny dla wielu Twoich czytelników :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Kuszą mnie te kosmetyki Evree ♥

    OdpowiedzUsuń
  37. Niedawno zastanawiałam się nad zakupem kremu z Bielendy, w końcu nie zdecydowałam się na to, ale po przeczytaniu tego wpisu chyba jednak spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Z Evree używam kremu do rąk i jestem zadowolona :) A chętnie bym wypróbowała 3w1- peeling, maseczka i żel do mycia twarzy od Selfie Project, bardzo mnie zachęciłaś recenzją i muszę poszukać i sama wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  39. ja właśnie mam zamiar zakupić ten tonik z evree wiele pozytywnych opinii o nim słyszałam <3
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  40. Widzę, że chyba przepadasz za zapachem różanym :)))

    Mnie zainteresował ten peeling/maseczka/żel Selfie Project.

    OdpowiedzUsuń
  41. Zainteresował mnie krem z Bielendy. Co do toniku z Evree, to koleżanka mi kiedyś coś mówiła, że on ma w składzie jakąś rakotwórczą substancję, nie sprawdzałam sama składu więc nie jestem pewna czy to prawda.

    NATLEMLY by Natalia Łempicka click

    OdpowiedzUsuń
  42. Widzę że mamy wspólnego ulubieńca również nie wyobrażam sobie mojej pielęgnacji bez tego toniku różanego z evree, ale żelu do mycia nie znałam, muszę przetestować brzmi bardzo zachęcająco.
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Do niedawna wmawiałam sobie, że mojej twarzy wystarczy jedynie płyn micelarny i krem nawilżający. Jakież było moje zdziwienie, gdy pierwszy raz porządnie oczyściłam cerę peelingiem lub nałożyłam maseczkę! Niebo a ziemia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Cudowne!
    Pozdrawiam cieplutko,
    http://loveshinny.pl

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 killukitty , Blogger