poniedziałek, czerwca 19

O tym, jak moja cera dostała drugie życie! | NaturalsPharm

Witajcie, kochani!
W kwietniu skończyłam 20 lat. W mojej głowie zaczęły pojawiać się pytanie- kiedy moja skóra zacznie wiotczeć, kiedy pojawią się pierwsze zmarszczki, czy jestem już stara? Jednak szybko odpowiedziałam sobie na to pytanie- jeśli właśnie teraz odpowiednio zadbam o pielęgnację mojej cery, w przyszłości będę mogła patrzeć w lusterko z uśmiechem na twarzy. Przez moją łazienkę przez okres ostatnich kilku lat przewinęły się dziesiątki kremów na dzień, na noc, tych z kwasami, nawilżających, wyrównujących koloryt, redukujących przebarwienia i wiele, wiele innych. Za każdym razem, kiedy wydawało mi się, że w końcu znalazłam ten jeden, idealny zestaw- coś się psuło. A to skóra się za bardzo przyzwyczajała, to kiedy kupiłam kolejne opakowanie okazywało się, że formuła jest zupełnie inna, niż w tym poprzednim. Ostatecznie migrowałam między różnymi markami, kremami, w pewnym momencie zaczęło mnie to doprowadzać do szału. Wszystko, co udało mi się kupić, robiło efekt "wow" przez pierwszy tydzień, góra dwa stosowania. Później czar pryskał, a ja znowu nie wiedziałam, co robić.
W maju wybrałam się na konferencję dla blogerek urodowych Meet Beauty oraz targi Beauty Days, gdzie odwiedziłam stoisko Naturals Pharm. Przemiłe i totalnie pozytywne dziewczyny z ekipy firmy wręczyły mi paczkę pełną nowości do testowania, udało nam się też zamienić kilka słów- było naprawdę miło :) Kiedy wracałam do domu nie spodziewałam się, że w paczce-niespodziankę znajdę coś, co sprawi, że moja kosmetyczna dusza już zawsze będzie spokojna. Ale udało się! Znalazłam zestaw idealny, w końcu! Na dzień i na noc. Nareszcie osiągnęłam wewnętrzny pielęgnacyjny spokój. Jesteście ciekawi, za sprawą jakich produktów? Tym razem nie napiszę, że jeśli tak, to zostańcie ze mną. Tym razem po prostu musicie zostać i poznać coś, co dało mojej skórze drugie życie.


Zacznijmy od tego, jaki jest typ mojej cery. Gdybym miała określić go własnymi słowami, napisałabym po prostu- dziwny. Aczkolwiek chcę Wam nieco profesjonalniej przybliżyć siebie, więc powiem tak: mieszana ze skłonnością do wysuszania na policzkach i czole, a przetłuszczania się (ogromnego przetłuszczania się!) w strefie T. Ciężko, prawda? Prawdopodobnie dlatego tak trudno było mi znaleźć coś, co spełniłoby wszystkie wymagania mojej cery.
Kremy, których używałam wcześniej nadawało się albo do strefy przetłuszczającej się, albo tej, która się wysusza. Tym razem dzięki Naturals Pharm odkryłam coś, co daje mi wszystko, czego potrzebuję.



Marka Lab One jakiś czas temu pojawiła się na polskim rynku i od razu zdobyła rzeszę fanek. Dużo osób chwaliło te produkty, recenzowało je mówiąc, że w końcu w Polsce możemy dostać produkty z rzeczywistym stosunkiem jakości do ceny. I ja podpisuję się pod tym stwierdzeniem rękami i nogami. Trafiałam już na produkty, które kosztowały nawet 300/400zł, a sprawdzały się gorzej, niż pierwszy lepszy krem z rossmannowskiej półki. Na szczęście w przypadku Lab One rzeczywiście płacimy za jakość.
W mojej paczce znalazły się dwa produkty tej marki: intensywnie nawilżający krem na dzień oraz długotrwale i głęboko rewitalizujący krem na noc. Od razu byłam zadowolona z faktu, że to taki gotowy zestawik. Opowiem Wam teraz o każdym z nich bardzo dokładnie, ponieważ jest to jedna z recenzji, gdzie gdybym mogła, krzyknęłabym do Was: musicie to mieć!



Na pierwszy ogień pójdzie krem na dzień. Zanim poznacie moją opinię, zerknijmy na to, co obiecuje nam producent:

"N°1 Hydration Day to nowy wymiar w nawilżaniu skóry twarzy. Głęboko nawilżający krem na dzień zapewni odpowiedni poziom nawilżenia nawet bardzo przesuszonej skóry twarzy i szyi. N°1 Hydration Day dodatkowo regeneruje skórę, przez co staje się ona bardziej jędrna, elastyczna, widocznie gładsza i młodsza. Wyjątkowa formuła produktu zabezpiecza skórę przed niekorzystnym wpływem środowiska i wolnych rodników. Krem świetnie sprawdza się jako aktywna baza pod makijaż."

W skrócie, krem powinien: zapewniać totalne nawilżenie, poprawiać elastyczność skóry, łagodzić podrażnienia spowodowane przesuszaniem, wzmacniać barierę ochronną naszej skóry, zmniejszać utratę wody i zapewniać wysoką wchłanialność substancji aktywnych. Wydawałoby się, że to strasznie dużo zadań, jak dla jednego produktu, prawda? 

Krem zaczęłam stosować już następnego dnia po powrocie z Warszawy. Słońce przez te dni mocno podrażniło moją skórę, więc był to wręcz idealny moment na mocną dawkę nawilżenia. Już pierwsze użycie wywołało u mnie pozytywne emocje- skóra mięciutka jak tyłeczek niemowlęcia i to nie tylko do czasu, aż znowu nie umyję twarzy. Po około dwóch tygodniach stosowania zauważyłam wyraźną poprawę stanu mojej skóry. Koloryt wyrównał się, suche skórki, które dotychczas dość często pojawiały się na mojej twarzy zniknęły, a cera promieniała. Nie ukrywam, że byłam przeszczęśliwa widząc, jak w końcu coś tak świetnie na mnie działa. Skóra stała się sprężysta, miękka, ujednolicona i uspokojona. Ku mojemu zdziwieniu- dokładnie tak, jak obiecał mi producent. Wśród marek kosmetycznych rzadko zdarza się, że wszystko z "obietnic" sprawdza się w rzeczywistości. Jednak tutaj rzeczywiście tak jest.


Poruszając jeszcze kwestię tego, jak krem sprawdza się pod makijaż- jest naprawdę rewelacyjny. Nie roluje się, nie miesza się z podkładem, świetnie współgra z różnymi formułami i fantastycznie łączy się z produktami kremowymi. Nawet przy ciężkim podkładzie skóra wygląda promiennie i zdrowo, jestem zachwycona!

Skoro już wiecie, jak genialny jest krem na dzień, pora opowiedzieć Wam trochę o wersji na noc. Przyznaję, że od zawsze większą uwagę przykuwałam do pielęgnacji wieczornej. Być może dlatego, że przed spaniem mam po prostu trochę więcej czasu, niż rano. Nienawidziłam uczucia, kiedy kładłam się spać z miękką buźką, a rano znów widziałam te okropne suche skórki i strefę T wyglądającą, jakbym oblała się olejem. Po pozytywnym zaskoczeniu "kremem dziennym" z przyjemnością przed pójściem spać, uraczyłam swoją skórę wersją nocną... I przepadłam...



W tym przypadku również jako pierwsze przedstawię Wam słowa producenta:

"N°1 Hydration Night to wyjątkowa formuła gwarantująca skuteczne nawilżenie skóry twarzy, szyi i dekoltu. Głęboko i długotrwale nawilżający krem na noc zapewnia idealne nawilżenie nawet odwodnionej skóry. N°1 Hydration Night rewitalizuje skórę, sprawiając, że staje się ona gładka, zdrowa i widocznie młodsza. Wyjątkowa receptura produktu chroni skórę przed negatywnym wpływem środowiska i chroni przed działaniem wolnych rodników. Jeżeli skóra wymaga dogłębnej regeneracji przez cały dzień, krem można stosować również na dzień. Jego lekka konsystencja oraz szybka wchłanialność sprawiają, że dobrze sprawdza się także jako aktywna baza pod makijaż."

Znowu dużo obietnic i czarowania. Ale prawdziwego czarowania! Konsystencja kremu rzeczywiście jest bardzo lekka i przyjemna, pomimo tego że kremy na noc bardzo często niestety są ciężkie i tłuste oraz wchłaniają się w tempie ślimaka. Nigdy tego nie lubiłam, bo z jednej strony fajnie czuć, ze coś rzeczywiście jest treściwe i może pomóc naszej skórze, ale co jeśli po nałożeniu kremu szybko musiałam iść spać i większość tego, co wsmarowałam w swoją buzię zostawało na poduszce, a z wielkiej regeneracji nici? Na szczęście tutaj nie mam tego problemu, krem pomimo sytego składu, wchłania się bardzo szybko i nie pozostawia tłustego filmu na skórze. Niby drobnostka, a dla mnie ogromny plus, zaoszczędza to naprawdę dużo czasu na czekaniu, aż produkt wejdzie w naszą cerę. Pierwsze efekty zauważyłam po niespełna dwóch tygodniach stosowania. Były one poważnie mocno widoczne, ponieważ zauważyłam je nie tylko ja. Moja mama i chłopak jako pierwsi zapytali, czy zrobiłam coś nowego z twarzą. Uznałam to za ogromny komplement, moim zdaniem o wiele lepiej usłyszeć coś takiego od kogoś innego, niż każdego dnia spoglądać w lusterko z nadzieją na wyczekiwane efekty. Moja skóra całkowicie się ujednoliciła, przebarwienia praktycznie zniknęły.



Podsumowując działanie kremów!
Jestem w stanie powiedzieć, że dzięki tym dwóm produktom moja skóra z niesamowicie trudnej, stała się normalna. Strefa T nie przetłuszcza się już tak mocno- prawdopodobnie dlatego, że w końcu otrzymała odpowiednią dawkę nawilżenia; suche skórki poszły precz, a koloryt jest równiutki, jak od linijki. Wspomnę o jeszcze jednej ważnej kwestii- generalnie nigdy nie miałam problemu z trądzikiem, czy zaskórnikami, ale jednak zawsze pojawiały się jakieś nieprzyjacielskie pojedyncze okazy, szczególnie wtedy, kiedy zbliżały się te kobiece dni. Mimo że kremy nie mają za zadanie niwelowania niedoskonałości zauważyłam, że pojawiają się zdecydowanie rzadziej i w znacznie mniejszej ilości. 



A! Jeszcze jedno! Kremy są nieziemsko wydajne- miesiąc stosowania, a widzicie, jak małe jest zużycie? Dodam, że nie oszczędzam w ilości nakładanej na buzię! 

Kończąc, mogę powiedzieć Wam tylko tyle, że są to produkty najbardziej warte swojej ceny, jakie znam! Produkty do najtańszych nie należą, ponieważ jeden krem kosztuje blisko 400zł, ale ze swojej strony mogę Wam zagwarantować, że będzie to najlepsza inwestycja w samą siebie. Jestem zdania, że w kwestii naturalnego piękna nie powinnyśmy oszczędzać- naprawdę, lepiej na takie produkty odłożyć troszkę dłużej i cieszyć się totalnie boskim działaniem, niż wydać te same pieniądze na dziesięć kremów w drogerii! :)

Kochani, co sądzicie o tych produktach? Mam nadzieję, że udało mi się nieco przybliżyć Wam ich fenomen. 
Jeśli moja recenzja sprawiła, że pokochałyście je od pierwszego wejrzenia tak, jak ja, to pamiętajcie, że możecie kupić je na stronie Naturals Pharm.
Buziaki!

46 komentarzy:

  1. WOW! kremy prezentuje się pięknie, jeśli ich działanie jest takie jak mówisz, to z pewnością kupię, ale w przyszłym miesiącu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać, czy u Ciebie tez tak dobrze sie sprawdza! :)

      Usuń
    2. Poniżej zamieściliśmy ofertę specjalną, zapraszamy :)

      Usuń
  2. Cena trochę spowala. Ale jeśli krem starcza na długo to warto wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na bardzo długo, zużycie po miesiącu jest znikome :)

      Usuń
    2. Warto skorzystać z dedykowanej oferty, informacja trochę niżej w komentarzu :)

      Usuń
  3. Używałam z tej firmy kremu do cery problematycznej CleanSKin i jedwabiu do włosów. Były mega także te na pewno Ci się mega sprawdziły! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie sprawdze te, o których piszesz :)

      Usuń
  4. Moim zdaniem zawsze warto spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoja opinia bardzo zachęciła mnie do kupna lecz cena troszkę odstrasza. Dlatego nad kupnem się jeszcze zastanowię :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto odłożyć i w niego zainwestować, na pewno nie będziesz rozczarowana :)

      Usuń
    2. Przygotowaliśmy dla Was specjalną ofertę, proszę zerknąć niżej na komentarze :)

      Usuń
  6. Mam krem na dzień w zapasach :) Jak wykończę obecne to na pewno spróbuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja cera rowniez jest dziwna hihihi mieszana misze sie im blizej przyjzec 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tak bardzo skomplikowana, jak moja, to to totalny must have! :)

      Usuń
  8. Kojarzę markę, ale to nie mój kierunek pielęgnacyjny, więc raczej nie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, każda skóra ma inne potrzeby :)

      Usuń
  9. Chyba jeszcze nie słyszałam o tej marce. Kremy mają świetny design!

    xoxo Natally,
    NATLEMLY.BLOGSPOT.COM (klik)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, lubię tego typu opakowania, są takie "ekskluzywne"! :D

      Usuń
  10. Z tą marką się nie spotkałam, a zapowiada się bardzo ciekawie. Będę musiała się rozejrzeć :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi zachęcająco, może kiedyś wypróbuję :)
    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, jeśli masz cerę podobna do mojej, to naprawdę warto sprawdzić :)

      Usuń
  12. Ja podarowałam mamie kosmetyki tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Skusiłabym się na te kremiki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zrobiłam prezent Mamie :-) na Dzień Mamy :-) jest bardzo zadowolona.Odżywka do włosów fantastyczne działanie i bardzo wydajna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywki do włosów jeszcze nie testowałam, ale patrząc na to, jak rewelacyjnie sprawdziły się u mnie kremy- bardzo chętnie to zrobię :)

      Usuń
  15. Dla mnie krem jest rewelacyjny. Znakomicie się rozprowadza i fantastycznie nawilża

    OdpowiedzUsuń
  16. To może i ja się skuszę a gdzie można go kupić???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz kupić go na stronie www.naturalspharm.com :)

      Usuń
  17. Zawsze kupuje na tej stronie Ja kupiłam na tej stronie https://www.naturalspharm.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mogę znaleźć odpowiednich kremów do pielęgnacji mojej cery, mam coś podobnego jak ty.
      Zaciekawiłas mnie tymi produktami i jeśli tylko będę miała trochę pieniędzy postaram się je kupić.
      Świetna recenzja
      Pozdrawiam
      Under-my-controll.blogspot.com

      Usuń
  18. Musze wyprobowac na wlasnej cerze !

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba znalazłam kremy idealne <3 Post w samo sedno, świetnie napisany. Od dłuższego czasu szukałam czegoś wartego swojej ceny i chyba skuszę się na te kremy <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeśli efekty są takie jak piszesz, to jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona. :D Ja sama prawie zawsze spotykam się tylko z nieadekwatnie wysokimi cenami, bo rzeczywiste działanie większości tak drogich specyfików jest jak kiepski żart :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Już od dawna szukam kremów WOW. Do tej pory nie znalazłam, a próbowałam wielu, i droższych i tańszych. Może to właśnie te...

    OdpowiedzUsuń
  22. Kochane, piękne Panie,
    Mamy dla Was niespodziankę :) Tylko do 30 czerwca możecie zakupić zestaw kremów Hydration Day i Hydration Night w cenie 444 zł.
    Zapraszamy na stronę labone2016.lab1.com
    Wystarczy najpierw zarejestrować konto Klienta, a następnie dodać oba kremy do koszyka. W podsumowaniu zamówienia Wasza cena zostanie obniżona :)
    W razie pytań zapraszamy do kontaktu na info@lab1.com

    Pozdrawiamy,
    Zespół LAB ONE

    OdpowiedzUsuń
  23. Krem wygląda rewelacyjnie, na pewno jest cudowny i wart przetestowania ale ta cena odstrasza, przynajmniej mnie :D może kiedyś w nie zainwestuję, teraz czuję że jeszcze nie muszę :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Cena by mnie zniechęciła, na pewno.
    Może jednak przyjdzie czas na ten krem :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajnie ze znalazłas produkty idealne dla Twojej skóry to najważniejsze 😊

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 killukitty , Blogger