niedziela, sierpnia 13

Luźna niedziela: Co u mnie, makijaże, See Bloggers, Instagram

Witajcie w niedzielę! Dawno mnie tu nie było, prawda? Niestety. Miałam sporą przerwę w pisaniu dla Was postów, momentami nawet zastanawiałam się, czy nie przerzucić się na sam Instagram. Na szczęście mój mózg znów przyjął prawidłowe myślenie i od teraz posty będą pojawiać się regularnie- bardzo regularnie. Podczas przerwy w mojej głowie zrodziło się tyle pomysłów, że szczerze mówiąc aż ciężko jest mi rozplanować, w jakiej kolejności zacząć pisać i planować.


W ciągu ostatnich dwóch miesięcy naprawdę sporo się u mnie działo. Bardzo dużo czasu poświęciłam na ćwiczenie technik makijażu i dopracowywanie najmniejszych szczegółów podczas malowania. Naprawdę bardzo mocno się za to wzięłam. Kiedy maluję, czuję się naprawdę dobrze, w końcu znalazłam coś, co sprawia mi najzwyczajniej w świecie czystą przyjemność. Wcześniej coś tam próbowałam, ale zawsze kończyło się na poddaniu się po najmniejszej porażce. Z czasem zrozumiałam, że to zwykły bezsens, a każda porażka zaczęła utwierdzać mnie w tym, że dam radę. Na dzień dzisiejszy jestem dumna z tego, co robię i z tego, w jaki sposób mi to wychodzi. Nie uważam się za żadnego Picassa makijażu, ale nie uważam również, że jestem słaba. Praktycznie codziennie tworzę coś nowego i staram się, aby każda kolejna wykonana przeze mnie praca była lepsza.


W sierpniu miałam naprawdę dużo czasu na malowanie- już w pierwszej połowie zdążyłam skręcić kostkę i przejść zapalenie ucha, co uziemiło mnie w domu na ładne dwa tygodnie. Ten miesiąc chyba ogólnie nie jest dla mnie łaskawy- wszystko leci mi z rąk, a na prostej drodze potykam się po kilku krokach- chyba czas trochę wyluzować.
Mamy już połowę drugiego miesiąca wakacji, a ja jeszcze nie opisywałam Wam mojego wyjazdu na tegoroczną edycję See Bloggers. W tym poście nie znajdziecie wszystkich zdjęć i opisu całego wydarzenia- planuję napisać na ten temat osobny, specjalny wpis. Tutaj natomiast chciałam podzielić się z Wami kilkoma ogólnymi słowami na temat festiwalu. W tym roku w Gdyni spędziłam 5 dni. Razem z K. postanowiliśmy wyjechać trochę wcześniej, żeby mieć trochę wolnego czasu, a na samo See Bloggers pójść spokojnie, a nie prosto z pociągu. Była to zdecydowanie jedna z lepszych decyzji- aż przykro mi było patrzeć na masę uczestników, którzy prosto z pociągu biegli do PPNT. Z samego wydarzenia jestem o wiele bardziej zadowolona, niż w zeszłym roku- tego lata udało mi się zapisać na sporo warsztatów, które wydawały mi się też o wiele ciekawsze niż w 2016 roku. Podczas tej edycji poznałam też o wiele więcej świetnych ludzi, z którymi mega miło spędziłam czas i wspaniałe bawiłam się na afterparty. Czy warto jeździć na tego typu spotkania blogerów? Wiem, że zdania są bardzo podzielone, jednak moim zdaniem- warto. Między innymi See Bloggers pomogło mi podjąć decyzję, żeby za nic w świecie nie przestawać pisać. Wróciłam stamtąd naładowana ogromną dawką motywacji i pozytywnej energii. Ale dokładnie o tym wszystkim już niedługo.


Ostatnie miesiące w dużej mierze poświęciłam rozwojowi mojego Instagrama. Była to zdecydowanie świetna decyzja. Nauczyłam się, że najlepsze, co możemy robić, to inwestować w siebie i własne możliwości. Realizować marzenia i każdego dnia stawiać czoła nowym wyzwaniom. Nawet nie wiem, w którym momencie tego, co tworzę w internecie, zebrało się ze mną tak ogromne grono osób, które naprawdę potrafią każdego dnia czekać na nowy post, zdjęcie, czy makijaż. W oczach kręcą mi się łzy, kiedy widzę, że dla tylu osób w jakiś sposób jestem inspiracją. Największą nagrodą za moją pracę jesteście dla mnie Wy. Czytacie co piszę, oglądacie to, co dodaję i polegacie w ciemno na tym, co Wam polecam- a w większości piszecie mi, że rzeczywiście miałam rację i nie zawiedliście się na tym, co mówię. Instagram w ostatnim czasie pokazał mi zarówno, jak wiele można osiągnąć i zdziałać, ale ujawnił przede mną też swoją mroczną stronę- tę, przez którą czasami nie mam ochoty odświeżyć powiadomień ani sprawdzić skrzynki odbiorczej. Na mojej drodze staje coraz więcej "anonimowych" osób, które w jakiś sposób nie mogą znieść tego, że mi się udaje. Ale szczerze? Mam to gdzieś. To całe zło i tak zawsze przebiją ludzie, którzy są ze mną.
Na chwilę obecną wiem, że odnalazłam w życiu to, co chcę robić.


Podsumowując- jest świetnie. Naprawdę. Dawno nie miałam w sobie tak ogromnej motywacji. I życzę takiego powera każdemu, kto choć na chwilę zwątpił w swoje możliwości i ma ochotę odpuścić :)
Ufff, nie wyobrażacie sobie nawet, jakie to przyjemne, znów siedzieć przy laptopie z otwartą kartą nowego wpisu. Do zobaczenia już niedługo! A tymczasem uciekam spisać wszystkie pomysły, bo dawno nie było ich aż tyle!
Buziaki!

44 komentarze:

  1. Gratuluje i życzę realizacji wszystkich pomysłów.

    OdpowiedzUsuń
  2. o tym co się u Ciebie dzieje- jestem na bieżąco!
    konto na instagramie obserwuję i śledzę. :)
    Makijaże- cudne. Praktyka czyni mistrza. nie warto się poddawać! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne makijaże!
    http://modaidekoracje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo długi czas nie zaglądałam na twojego bloga jestem z tobą na instagramie tam łatwiej jest się skontaktować i wszystko jest pod ręką. Szczerze mówiąc już kiedyś bardzo podobało mi się to w jaki sposób robiłaś swoje makijaże i ich wygląd już mnie powalał teraz brak słów, zrobiłaś mega postęp i idziesz dalej do celu jaki sobie wybrałaś.
    Mam nadzieję, że się nie poddasz i będziesz dalej robić to co kochasz :)
    Buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się i gratuluję! Motywacja to najważniejszy element w każdej pracy. Oby się utrzymała jak najdłużej! :)
    Pozdrawiam, Wiktoria.

    ipstryk26.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że jednak z nami zostałaś. Czekam na kolejne posty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiekne <3 zazdroszcze, ze tak można <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/08/flowers-denim.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze podziwiam osoby, które zwykły makijaż potrafią zamienić w dzieło. Lubię patrzeć na ludzi, którzy bawią się makijażem. Sama raczej nie potrafię tego robić, ale wszystkiego jeszcze można się nauczyć! :D
    Pozdrawiam,
    Mój blog<-- zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. See bloggers może w przyszłym roku się zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto pojechać tam chociaż taz, serio :)

      Usuń
  10. Jejku, cudownie wygląda ten makijaż, chciałabym mieć chociaż 10% Twoich zdolności i możliwości. Tak czy inaczej trening czyni mistrza, a Ty jesteś na dobrej drodze ku stawianiu się jeszcze lepszym w swoim fachu! Życzę powodzenia, pozdrawiam!


    zapraszam!
    https://paulina-berczynska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne inspiracje, aczkolwiek kompletnie nie mój styl:) powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia w poście nie były zamierzone jako inspiracje, ale dziękuje :)

      Usuń
  12. Jejku jakie piękne makijaże! Jestem zakochana w nich. Jesteś przepiękna.

    OdpowiedzUsuń
  13. Makijaże naprawdę robią wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny post! Ile w nim pozytywnej energii!! Będę Cię często tu odwiedzać �� Gratulacje! ����

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne makijaże ��
    Inwestuj w siebie ile możesz, a wszystko sie zwróci ��

    OdpowiedzUsuń
  16. Twój instagram jest cudowny! Również bardzo chciałbym pojechać na See Bloggers, wreszcie poznałabym kogoś z podobną pasją ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Podobno czasami przerwa jest potrzebna... Życzę Ci aby pisanie poszło sprawnie i abyś miała czym dzielić się z czytelnikami.

    OdpowiedzUsuń
  18. Makijaż robi wrażenie! A ja w tym roku nie dotarłam na See Bloggers. Może następnym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jej ależ piękny makijaż <3
    jakich cieni używasz? ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Makijaże to wychodzą Ci świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
  21. To świetne, że znalazłaś coś, co daje Ci tyle radości. Też bym tak chciała. Poza tym, świetne makijaże, w życiu nie będę tak umieć.

    Mój blog!

    OdpowiedzUsuń
  22. Gratulacje i powodzenia w dalszych planach. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Tez byłam na SB i jestem bardzo zadowolona. Masz świetnego bloga więc cieszę się, ze nie rezygnujesz

    OdpowiedzUsuń
  24. Super wpis! Kochana nigdy sie nie poddawaj! Jesteś świetna w tym co robisz i nie pozwól sobie wmówić ze jest inaczej! <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Zdjęcia Twoich makijaży są zachwycające!!!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 killukitty , Blogger