wtorek, grudnia 12

Pachnący pomysł na prezent świąteczny

Pachnący pomysł na prezent świąteczny
Dzień dobry, kochani!
Święta już za pasem, więc czas pomyśleć o prezentach, prawda? W końcu zawsze chcemy, żeby Mikołaj dotarł do naszych bliskich na czas i przede wszystkim, żeby był trafiony- chyba nikt nie lubi zrobić komuś "nietrafionego prezentu" :) Ilość zapytań Google "Co kupić mamie, tacie, dziewczynie, babci..." rośnie w roku na rok. Dlatego dobrze jest trafić na coś, co będzie trafione na 100%. Osobiście od jakiegoś czasu stawiam na prezenty, które są jednocześnie eleganckie, praktycznie i oryginalne. Dziś pokażę Wam coś, co absolutnie skradło moje serce i spodoba się zarówno młodej, jak i starszej kobiecie.



Messh Jewelry to polska marka produkująca pachnącą biżuterię. Brzmi ciekawie, prawda? Na zdjęciach wyżej możecie zobaczyć jedną z rzeczy, która urzekła mnie jako pierwsza- opakowanie. Biżuteria pakowana jest w ozdobną drewnianą szkatułkę, z dodatkiem uroczego futerka i malutkich, błyszczących gwiazdek- krótko mówiąc- otrzymujemy gotowy prezent :) Wygląda to tysiąc razy lepiej, niż zwykła torebka prezentowa.

Na czym polega fenomen pachnącej biżuterii?
Wisiorek jest otwierany i zamykany na magnes. Oprócz biżuterii możemy kupić kuleczki zapachowe odpowiadające kultowym zapachom- ja wybrałam YSL "Black Opium" oraz Armani "Si". Cała zabawa polega na tym, że zapachowe kulki umieszczamy w środku wisiorka- co sprawia, że unosi się z niego nasz ulubiony zapach. Pomysł, jak dla mnie- coś niesamowitego. Oczywiście, jeśli nie mamy ochoty, możemy nosić wisiorek bez kuleczek w środku- wybór w pełni należy do nas.



Zanim wróciłam do Was z wpisem na bloga, nosiłam wisiorek jakiś czas, żeby sprawdzić, czy zapach rzeczywiście jest trwały i wyczuwalny, kiedy mamy biżuterię na sobie. I o dziwo- działa! Zapach przenika w ubranie, które aktualnie mamy na sobie i szczerze przyznaję, że jest "na nas" dość intensywnie wyczuwalny. Jest to dla mnie bardzo oryginalne rozwiązanie- z wisiorkiem na pewno długo się nie rozstanę. Najbardziej polubiłam zapach YSL. Do środka wisiorka wkładam około 5/6 kuleczek- taka ilość w zupełności wystarcza, żeby pięknie pachnieć :) Sam łańcuszek, na którym zawieszony jest wisiorek jest bardzo długi- nie jest to typowy łańcuszek "pod szyję". Wygląda pięknie, zwłaszcza do jednolitych, ciemnych ubrań.



Listek, który wybrałam prezentuje się naprawdę bardzo elegancko i kobieco. Uważam, że będzie dobrze wyglądał u kobiet w różnej kategorii wiekowej.

Podsumowując?
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, zarówno pomysłem, wykonaniem, jak i trwałością biżuterii oraz kuleczek. W wisiorku jestem absolutnie zakochana- jak wspominałam, na pewno długo się z nim nie rozstanę. Sposób pakowania Messh również zachęca do świątecznych zakupów- w końcu kto nie ucieszyłby się z tak pięknie zapakowanego i pachnącego prezentu?

Kochani! Jako, że Święta tuż tuż i wiele z Was buszuje już w internecie, w poszukiwaniu podarków, mam dla Was kod rabatowy na zakupy w Messh! Na hasło "KITTYXMESSH" otrzymacie 10% rabatu na pachnącą biżuterię :) Kod ważny jest do 24. grudnia.

I jak, co myślicie o tego typu rozwiązaniach? A może znacie już markę Messh? Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach!
Buziaki!
Copyright © 2016 killukitty , Blogger