wtorek, stycznia 9

Podsumowanie 2017

Hej, hej!
Aż ciężko się przyzwyczaić, że rok 2017 mamy już za nami! Szczerze mówiąc- minął mi naprawdę bardzo szybko. Ale choć zleciał mi z prędkością światła, to przyniósł mi bardzo wiele. Bardzo dużo zmieniło się u mnie jeśli chodzi o moje umiejętności makijażowe- przygotowując zdjęcia do tego postu spojrzałam na siebie ze stycznia i siebie z grudnia, widzę sporą różnicę! Jestem z siebie dumna, że przez zaledwie 12 miesięcy udało mi się aż tyle nauczyć, w dodatku bez niczyjej pomocy.


Makijaż

Na zdjęciu wyżej- po lewej stronie styczeń- po prawej końcówka roku. Z ręką na sercu przyznaję otwarcie, że jestem z siebie dumna! Widzę ogromny postęp w tym, co nauczyłam się "robić pędzlem". Podszkoliłam się również w obróbce zdjęć- potrafię odpowiednio dobrać światło, ustawić kadr i użyć opcji, które uwydatniają najważniejsze detale w makijażu. Oczywiście moja kolekcja kosmetyków na przestrzeni ostatnich miesięcy znacznie się powiększyła, co również pozwoliło mi na więcej, ale nie uważam tego za główny powód swojego postępu. Wiem, że wiele osób ma problem z docenieniem siebie i sama doskonale wiem, jak to jest, jednak w kwestii make up'u zdecydowanie mam zamiar głośno pochwalić samą siebie! Mam nadzieję, że 2018 przyniesie mi jeszcze więcej możliwości i otworzy kolejne drzwi w świecie beauty. Oby był jeszcze lepszy!


Kreatywność

W ubiegłym roku w okresie halloween'owym z podziwem przyglądałam się dziewczynom, które potrafią przygotować prawdziwą charakteryzację. Poprzednie dwa lata spędziłam na mówieniu sobie z góry "w co ja się pcham, przecież nigdy nie będę umiała zrobić nawet sztucznej blizny...". W tym roku postanowiłam inaczej. Stworzyłam swoje pierwsze "straszne" charakteryzacje. Oczywiście! Nie jest to nic porywającego, na przestrzeni instagramowych twórców ginę gdzieś na końcu tłumu, jednak i tak kolejny raz jestem z siebie dumna. W moich zasobach nie ma jeszcze żadnych farb, sztucznych ran, krwi etc., więc działałam tylko tym, co miałam, dlatego właśnie jeszcze bardziej się cieszę. Nauczyłam się być bardziej kreatywną. Wbrew pozorom to nie takie proste usiąść przed lusterkiem i stworzyć coś z niczego. Jeszcze nigdy nie zasiadałam do toaletki z gotowym planem na makijaż, wszystko dzieje się spontanicznie. I właśnie z tego powodu jestem zadowolona, cieszę się, że rozwinęłam swoją wyobraźnię i poszerzyłam myślenie- oby jeszcze bardziej!


Szacunek do siebie jako blogerki

Kiedyś każda propozycja współpracy była dla mnie wielkim wyróżnieniem i "o, Jezu!", jeśli wiecie, co mam na myśli. Wydawało mi się (cholera wie, dlaczego), że odmowa jest niegrzeczna i że tak po prostu nie wypada. Zgadzałam się na większość warunków proponowanych mi z góry i często nie przeliczałam odpowiednio ilości pracy na to, co dostawałam w zamian. Wolałam zgodzić się na to, co jest i nie wybrzydzać, bo przecież to nieładnie- ktoś proponuje mi coś od siebie, a ja jeszcze mam jakieś ale? W tym roku dotarło do mnie, że to totalnie bez sensu. Przestałam korzystać z aplikacji do zarabiania pieniędzy na zdjęciach- z biegiem czasu jest dla mnie wręcz upokarzające, że obok makijażu, nad którym starałam się kilka godzin wrzucałam zdjęcie sera. Uświadomiłam sobie, że nie będę pracować za szampon czy żel pod prysznic. Nie będę zgadzać się na wszystko, co jest mi proponowane, ani nie będę słupem reklamowym. Nauczyłam się również sztuki negocjacji. Wbrew pozorom to nie takie trudne i czasami z cholernie słabej propozycji rodzi się coś naprawdę fajnego. Ten rok nauczył mnie, że bloger nie jest bilboard'em ani tablicą ogłoszeń. Nie wszystko wygląda dobrze, szczególnie, jeśli nie jest przeliczalne na mój wkład w daną współpracę. Od dłuższego czasu wszystko na moich kanałach social media jest szczerze i w pełni moje. Współpracuję tylko z firmami, które szanuję, które mają mi do zaoferowania coś, co pozytywnie wpływa na mój rozwój i co z przyjemnością pokazuję Wam. Zaczęłam szanować siebie i swoją pracę- tak, blogowanie to praca i zacznijmy o tym mówić głośno. 

Rozwój

Patrząc na siebie z 2016 i siebie z 2017 wydaje mi się, że dość mocno się rozwinęłam. Zarówno w blogowaniu, jak i w życiu. Stałam się bardziej pewna siebie i nauczyłam się mówić nie, jeśli czuję taką potrzebę. Miniony rok oprócz rzeczy dobrych, przyniósł mi też sporo rozczarowań, z którymi udało mi się poradzić. Do rozwoju mogę zaliczyć również to, że zauważyły mnie firmy, o których rok temu mogłam sobie tylko pomarzyć. Marki takie jak House of Lashes, Makeup Geek czy Mac uznawałam zawsze za takie, które są poza moim zasięgiem. A jednak- zauważyły mnie i jest to dla mnie ogromnym wyróżnieniem i dowodem na to, że to, co tworzę w internecie ma sens. Mocno poszerzyłam swoje horyzonty i zrozumiałam, że ciężka praca nad sobą naprawdę prowadzi do sukcesu. W tym roku mam zamiar rozwijać się jeszcze bardziej i nie stać w miejscu. Trzymajcie kciuki!


Tak, w tym roku na moim ciele pojawił się również pierwszy tatuaż. Może to drobnostka, jednak dla mnie akt ogromnej odwagi, zbierałam się do tego ponad dwa lata i w 2017 w końcu zebrałam się w sobie i wybrałam się do studia. Mega się nim jaram! :)

Spotkania blogerskie

W 2017 roku uczestniczyłam tylko w dwóch dużych spotkaniach blogerskich i uważam, że była to dobra decyzja. Skupiłam się na poznaniu nowych osób, ważnych osób. Odwiedziłam ukochaną Gdynię i Warszawę- naprawdę, kocham te miejsca! Pojawiłam się na Meet Beauty w Warszawie oraz See Bloggers w Gdyni. Nikt nie zapłacił mi za to, że tam byłam, wszystko zorganizowałam sama i wycisnęłam ze szkoleń i wykładów 100%! Z tych miejsc zawsze wracam z ogromną dawką nowej wiedzy i motywacji. Nie macie pojęcia, jak takie akcje wpływają na chęć rozwijania siebie i swojej pasji. Kopa do działania mam na dobre kilka miesięcy po powrocie! Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się zobaczyć więcej i poznać kolejne świetne osoby, które pozytywnie namieszają w moim życiu!


Z czego nie do końca jestem zadowolona?

Oczywiście jestem zwykłym człowiekiem i nie wszystko w tym roku było udane i jak z bajki. Zdecydowanie za mało podróżowałam, kocham podróże, a 2017 przyniósł mi ich zdecydowanie za mało. W tym roku chciałabym zwiedzić i zobaczyć dużo więcej, mam wielką nadzieję, że mi się to uda. Nie pochodzę z rodziny arabskich szejków, więc nie stać mnie na comiesięczny wyjazd do ciepłych krajów, więc na wszystko muszę zapracować sama i trzymam za siebie mocno kciuki, żeby mi się to udało. Marzy mi się wyjazd do Paryża, do Londynu, nie wspominając o USA, czy jakiejś cieplutkiej wyspie. Ale komu się to nie marzy?

A jak minął Wasz 2017 rok? Jesteście z niego zadowoleni, czy raczej mogliście zrobić więcej?

39 komentarzy:

  1. Uwielbiam twoje makijaże i życzę jeszcze więcej blogowych sukcesów !
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie piękne ci wyszły te makijaże. A co do [przemyślenie to powiem ci że dużo masz racji w tym co piszesz, zwłaszcza z współpracą, warto swoje ustalenia dawać które są dla ciebie korzystne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowicie się rozwinęłaś. Makijaż z tego czasu to jakieś cudo. Co do blogowania. Ja również w tym roku zrozumiałam,że prowadzenie bloga to praca i nie warto się męczyć za śmieszne i nieadekwatne stawki i tak dalej.
    Mnie rowniez sie marzy wyjazd do Londynu ,choc byłam.juz dwa.razy w tym roku rowniez planuje odwiedzić przyjaciółkę !
    Powodzenia w nowym roku !!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny progress :D ! Naprawdę poszłaś w górę i rozwinęłaś zarówno swoje umiejętności, jak i nastawienie, a to wcale nie takie proste, także podziwiam i gratuluje <3 ! PS. Makijaże halloweenowe zarazem piękne jak i przerażające :D !

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że ten rok był dla Ciebie bardzo dobry! Mam nadzieję kochana, że w 2018 podbijesz świat, spełnisz swoje marzenia i więcej osób zauważy Twój ogromny talent <3

    http://nouw.com/flaviagutowska/zlote-globy-2018-najlepsze-stylizacje-32521321

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również mam taką nadzieje, nie ukrywam :)

      Usuń
  6. Bardzo ciekawe podsumowanie i przemyślenia :) dobrze ze niektórzy ludzie potrafią być samokrytyczni wobec siebie i wiedza co chcieliby zmienić/naprawić :)

    PS. Robisz przepiękne makijaże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę mi to zajęło, ale w końcu się nauczyłam :) dziękuje!

      Usuń
  7. Makijaże są po prostu cudowne i oczu nie mogę oderwać :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2018/01/beacive-box-moja-opinia.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Weszłam tu za pośrednictwem jednej z grup blogowych na fb, które wiadomo jak działają:P Ale zostanę zdecydowanie na dłużej:) masz mega talent, powinnaś zacząć nagrywać tutoriale:) Adatoniewypadaaaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zostajesz na dłużej! Myślałam o tutorialach, może w tym roku się uda :)

      Usuń
  9. Faktycznie widać duży postęp, obserwuje Cie na instagramie i uwielbiam Twoje makijaże

    OdpowiedzUsuń
  10. Makijaże są piękne. Ja podobnie żałuje tylko że za mało spędziłam poza domem na wyjazdach z rodziną. Ale czasem ciężko o urlop. Mma nadzieję że ten t=rok będzie równie dobry co poprzedni

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim jedynym "sukcesem" jeśli można tak to nazwać jest moje maleństwo. Pod innymi względami 2017 skopał mnie na całego, a ja sama to co mogłam zrobić źle, to źle zrobiłam. Mam nadzieję, że 8 będzie szczęśliwsza bo i ja staram się wziąć wszystko w garść ( a zaczęła się tradycyjnie do bani hehe ).
    PS. Makijaże są obłędne, normalnie oczu nie idzie oderwać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie 2016 był okrutny do granic możliwości :(
      Dziękuje! :)

      Usuń
  12. Cudowne podsumowanie a makijaze sa nieziemsko piekne <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana mega masz talent. Zazdroszczę Ci szczerze ! ❤

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie moc zmian. Bloguję od 6 lat, od 4 jest to moja stała praca. W rym roku namówiłam meża na rzucenie etatu i pracę ze mną.

    OdpowiedzUsuń
  15. widzę, żę to był naprawdę dobry rok,życzę, żeby 2018 przyniósł jeszcze więcej dobrego

    OdpowiedzUsuń
  16. Szacunek do siebie jako blogerki - bardzo Ci tego gratuluję :) Sama muszę nad tym popracować ;) Wciąż mam wrażenie, że jestem "dopiero początkująca" i nie zasługuję na wiele

    OdpowiedzUsuń
  17. Trzymam kciuki za ciebie i twoje postanowienia w tym roku :) Ja może tez pojadę na jakieś spotkanie jeżeli będzie w Gdańsku :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Makijaże są mogą, podziwiam bo ja umiem tylko rzęsy pomalować.zyxze ci więcej podróży w Nowym roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mega miało być. Ha ha słownik mnie nie lubi

      Usuń
  19. Super podsumowanie, genialne makijaże :3!
    http://modoemi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam Twoje makijaże. Ja jestem dumna z tego, że udało mi się bardziej rozkręcić instagrama.

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny wpis! Mega motywujące i mądre jest to co piszesz! A progress jest niesamowity! Oby tak dalej <3

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 killukitty , Blogger